Polka z medalem mistrzostw świata. Było nerwowo, przesądził fotofinisz
+ Tego wyścigu dwukrotna medalistka olimpijska długo nie zapomni. Puławska zaciekle walczyła o trzecią lokatę z Drobot, która na finiszu mocno zwolniła. Obie linie mety minęły równocześnie i potem było już tylko błagalne spoglądanie na tablicę wyników. Pierwsze wyniki, jeszcze nieoficjalne, wyświetliły nazwisko Polki na czwartej pozycji, a z pomiaru czasu wynikało, że straciła do Australijki 0,04 s.
+ — Przepływając linię mety byłam przekonana, że jestem trzecia. Miałam wrażenie, że Australijka jeszcze płynęła, gdy ja już skończyłam. Później długo czekałyśmy na wyniki, a ja pogodziłam się już z tym, że jestem jednak czwarta. Ale nie czułam jakiegoś ogromnego rozczarowania, gdyż ten bieg był naprawdę trudny. Rywalki są mocno rozpędzone w tym sezonie i każda chce zdobywać medale. Gdy dowiedziałam się, że jestem jednak ex aequo trzecia, ucieszyłam się ogromnie — powiedziała PAP Puławska.
+ Kajakarka AZS AWF Gorzów Wlkp. w ubiegłym roku na tym dystansie zdobyła wicemistrzostwo Europy i mistrzostwo świata. Jak zapewniła, brązowy medal wywalczony w Poznaniu przyniósł jej nie mniej satysfakcji.
+ — To pokazuje, że jestem powtarzalna na tym dystansie. To jest dla mnie bardzo ważne, bo jeszcze przede mną długa droga, a Poznań jest przystankiem przed kolejnym celem, jakim są igrzyska olimpijskie w Los Angeles. Może jakiś mały niedosyt jest, ale wiem, co muszę poprawić — dodała Puławska.