← Zatrzymanie Radosława Piesiewicza
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Areszt dla Piesiewicza to początek afery Zondacrypto. Są nagrania polityków PiS

5 zmian po publikacji w ciągu 70 h 50 min: 11 akapitów zmienionych, 27 usuniętych, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (6 zapisów, pierwszy 29.08 o 20:01). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.08 19:55 06.09 02:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    −Katowicki sąd aresztował na trzy miesiące szefa PKOL Radosława Piesiewicza. Sąd uznał zarzuty prokuratury za uprawdopodobnione. Jego zatrzymanie i aresztowanie to początek działań prokuratury, najbliższe dni dla prawicy mogą być gorące.

    −Piesiewicz, który nie przyznaje się do zarzutów — twierdzi, że za zegarek zapłacił gotówką, a środków z giełdy nie wycofał — może od tego się odwołać do sądu okręgowego. Jego obrońca w poniedziałek ma zająć stanowisko ws. zgody na areszt. Przypomnijmy, że Zondacrypto była też sponsorem PKOl.

    −W sprawie można spodziewać się kolejnych zwrotów akcji. W sobotę dziennikarz radia Zet Mariusz Gierszewski ujawnił, że są przynajmniej trzy nagrania polityków PiS. Ma je posiadać prokuratura. Redakcja nie wymienia nazwisk polityków.

    −Podaje tylko, że nagrani mają być prominentny polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, polityk PiS z Pomorza i osoba z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego. Wcześniej istnienie nagrań sugerował Roman Giertych, który jest jednym z dwóch obrońców Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto.

    −Kral poszedł na współpracę z prokuraturą i dostarczył jej liczne materiały. Według portali TVN24 i WP.pl, które od kilku dni ujawniają wątki afery, Kral przekazał prokuraturze właśnie nagrania, dokumentację przepływu kryptowalut, dane o nim samym i nieruchomościach we Francji oraz dane dotyczące jednej z fundacji politycznych.

    −Dziennikarz WP.pl Szymon Jadczak napisał na swoim koncie na portalu X, że w przyszłym tygodniu będą kolejne odsłony afer, które opisuje. Jadczak: „Będzie gorąco”.

    −Z kolei zastępca redaktora naczelnego Onetu Andrzej Stankiewicz mówił wcześniej, że działania prokuratury w tej sprawie mogą objąć nawet kilkanaście osób związanych z prawą stroną sceny politycznej. O tym, że afera Zondacrypto się dopiero rozkręca, pisał też na portalu X premier Donald Tusk.

    −Przyspieszenia działań prokuratury można spodziewać się jeszcze z jednego powodu. Pojawiające się publikacje ujawniają dowody. Nikt dziennikarzom nie może tego zabronić, wykonują swoją pracę. Ale dla prokuratury to problem. Uderza to w tzw. dobro śledztwa. Prokuratura musi więc przyspieszyć, by potencjalni podejrzani o dowodach nie dowiadywali się z prasy (co pozwoli im przygotować linię obrony).

    −PiS chce rozbroić aferę, składając wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej. Jest to absurdalny pomysł. Bo śledztwo jest na początkowym etapie i politycy PiS — którzy sami mogą dostać zarzuty — mieliby dostęp do dowodów. Ponadto komisje śledcze powołuje się, gdy państwo nie działa w jakiejś sprawie.

    −Dlatego ten wniosek nie ma szans w Sejmie. Za to rządząca Koalicja chce na najbliższym posiedzeniu Sejmu przetestować opozycję. Bo pod głosowanie ma być poddane odrzucenie trzeciego prezydenckiego weta ws. ustawy dotyczącej uregulowania rynku kryptowalut. Do uchwalenia tych przepisów zobowiązuje Polskę UE. Ale jak do tej pory jej uchwalenie blokował prezydent Karol Nawrocki. Przeciw byli też posłowie prawicy.

    −Przełom w śledztwie ws. Zondacrypto to zasługa dwóch rzeczy. Po pierwsze. Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek powołał nowego naczelnika śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Został nim prokurator Marek Wełna. On zmienił referentów kilku kluczowych śledztw rozliczeniowych. Zmienił też referenta ws. zaginięcia założyciela giełdy kryptowalut Sylwestra Suszka. Z tą sprawą połączono śledztwo śląskiej prokuratury regionalnej ws. Zondacrypto.

    −Wcześniej śląska prokuratura, która była jedną z zaufanych prokuratur Ziobry, te śledztwa prowadziła latami bez efektu. A kolejne wątki ws. Zondacrypto umarzano. O czym pisaliśmy w OKO.press.

    −Po drugie. Kilka miesięcy temu pełnomocnikiem przebywającego za granicą Krala zostali adwokaci Roman Giertych (poseł z listy PO) i Jacek Dubois. Negocjowali z prokuraturą warunki współpracy Krala. Rozmowy toczyły się w wąskim gronie, nie wiedział początkowo o tym nawet Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk (jest w konflikcie z Żurkiem).

    −W lipcu ktoś jednak puścił przeciek do „Rzeczpospolitej” o tym, że Kral zaczyna sypać. Wyglądało to, jak wysłanie sygnału ostrzegawczego do polityków prawicy lub była to próba ukręcenia sprawie głowy. By ją spalić. I być może zastraszyć Krala.

    −„Rzeczpospolita” ujawniła, że prokurator Wełna i nowi pełnomocnicy Krala, byli w tej sprawie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (Krala nie ma w Polsce). Skąd poszedł przeciek? Źródłem może być prokuratura, w której wciąż są ludzie Ziobry i mają dostęp do systemów informatycznych. W tej sprawie jest śledztwo.

    −Prokurator Wełna i Żurek byli wściekli na ujawnienie sprawy. Bo były obawy, że komuś może stać się krzywda lub może ktoś zginąć. W sprawę jest bowiem zamieszana mafia paliwowa, a założyciel tej giełdy kryptowalut może nie żyć.

    −Dlatego, póki co, nie ma mowy o statusie świadka koronnego, bo prokuratura nie wie jeszcze, ile są warte uzyskane od niego dowody. Poza tym o statusie świadka koronnego decyduje sąd. Może go dać pod warunkiem, że Kral nie pełnił kierowniczej roli w sprawie i nie miał nic wspólnego ze sprawą Suszka (jest podejrzenie, że nie żyje).

    −Pojawiają się pytania, dlaczego Kral poszedł na współpracę, skoro nie ma pewności, jak finalnie zachowa się wobec niego prokuratura? Bo ma się bać. W sprawę giełdy kryptowalut zamieszane są bowiem osoby powiązane z mafią paliwową na Śląsku. Prokuratura prowadziła przeciwko im śledztwa ws. oszust vatowskich idących w miliardy złotych.

    −W zamian za współpracę państwo może mu obiecać jakąś formę ochrony.

    −To jednak nie oznacza, że inne wątki nie będą wyjaśniane, bo rzekomo mają za mały ładunek polityczny. Co niektórzy sugerują.

    −Wątek zaginięcia Suszka będzie jak najbardziej wyjaśniany, bo po to połączono śledztwa. Będzie też wyjaśniany tzw. ślad rosyjski w Zondacrypto, o czym mówił już w 2025 roku w Sejmie premier Donald Tusk. Pisała o nim w OKO.press Anna Mierzyńska. Pojawiły się jednak głosy, że nie było Rosjan w tej giełdzie i dlatego teraz o tym nie mówi ani premier, ani minister Żurek. To błędne kalkulacje.

    −Po prostu prokuratura nie informuje o wszystkim, co dzieje się w śledztwie. Póki co ściga się z dziennikarzami, którzy ujawniają kolejne dowody, co ma wpływ na śledztwo.

    −Z informacji OKO.press wynika, że wszystkie wątki będą badane, w tym ślad rosyjski. Zresztą w piątek sam premier Donald Tusk podtrzymał swoje słowa wypowiedziane w Sejmie w 2025 roku.

    −Prokuratura cały czas szacuje szkody klientów Zondacrypto. Wylicza je na podstawie zgłoszeń do prokuratury. Do tej pory zaksięgowano 99 milionów złotych strat zgłoszonych przez samych poszkodowanych. Ale kwota będzie większa, bo kolejne zawiadomienia klientów są sprawdzane. Już kilka miesięcy temu prokuratura szacowała je na conajmniej 350 milionów złotych.

    −Ponadto estoński syndyk upadłej Zondacrypto – tam była zarejestrowana giełda kryptowalut – szacuje, że klienci mogą zgłosić wierzytelności na kwotę conajmniej 700 milionów euro. Czyli blisko 3 miliardy złotych.

    −Afera Zondacrypto z nową siłą wybuchła tydzień temu. Zaczęło się od publikacji TVP Info w niedzielę 23 sierpnia 2026 roku, że Kral dostał status małego świadka koronnego. A potem posypały się publikacje prasowe:

    −W najbliższych dniach zapewne zostaną ujawnione kolejne wątki sprawy.

  2. Treść

    ±Podaje tylko, że nagrani mają być prominentny polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, polityk PiS z Pomorza i osoba z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego. Wcześniej istnienie nagrań sugerował Roman Giertych, który jest jednym z dwóch pełnomocników obrońców Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto.

  3. Treść

    ±Prokuratura cały czas szacuje szkody klientów Zondacrypto. Wylicza je na podstawie zgłoszeń do prokuratury. Do tej pory zaksięgowano 99 milionów złotych strat zgłoszonych przez samych poszkodowanych. Ale kwota będzie większa, bo kolejne zawiadomienia klientów są sprawdzane. Już kilka miesięcy temu prokuratura szacowała je na conajmniej 350 milionów złotych.

    ±Ponadto estoński syndyk upadłej Zondacrypto – tam była zarejestrowana giełda kryptowalut – szacuje, że klienci mogą zgłosić wierzytelności na kwotę conajmniej 700 milionów euro. Czyli blisko 3 miliardy złotych.

  4. 29.08
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Prokuratura cały czas szacuje szkody klientów Zondacrypto. Wylicza je na podstawie zgłoszeń do prokuratury. Do tej pory zaksięgowano 99 milionów złotych strat zgłoszonych przez samych poszkodowanych. Ale kwota będzie większa, bo kolejne zawiadomienia klientów są sprawdzane. Nie wiadomo skąd pochodzą padające w mediach kwoty o stratach na 350 milionów złotych, a nawet 2,4 miliarda złotych.

    +Ponadto estoński syndyk upadłej Zondacrypto – tam była zarejestrowana giełda kryptowalut – szacuje, że klienci mogą zgłosić wierzytelności na kwotę 700 milionów euro. Czyli blisko 3 miliardy złotych.

  5. Treść

    ±Przyspieszenia działań prokuratury można spodziewać się jeszcze z jednego powodu. Pojawiające się publikację publikacje ujawniają dowody. Nikt dziennikarzom nie może tego zabronić, wykonują swoją pracę. Ale dla prokuratury to problem. Uderza to w tzw. dobro śledztwa. Prokuratura musi więc przyspieszyć, by potencjalni podejrzani o dowodach nie dowiadywali się z prasy (co pozwoli im przygotować linię obrony).

    ±PiS chce rozbroić aferę, składając wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej. Jest to absurdalny pomysł. Bo śledztwo jest na początkowym etapie i politycy PiS — którzy sami mogą dostać zarzuty — mieliby dostęp do dowodów. Ponadto komisje śledcze podejmuje powołuje się, gdy państwo nie działa w jakiejś sprawie.

    ±Wcześniej śląska prokuratura, która była jedną z zaufanych prokuratur Ziobry, te śledztwa prowadziła latami bez efektu. A kolejne wątki ws. Zondacrypto umarzane. umarzano. O czym pisaliśmy w OKO.press.

    ±Pojawiają się pytania, dlaczego Kral poszedł na współpracę, skoro nie ma pewności, jak finalnie zachowa się wobec niego prokuratura? Bo ma się bać. W sprawę giełdy kryptowalut zamieszane są bowiem osoby umoczone w mafię powiązane z mafią paliwową na Śląsku. Prokuratura prowadziła przeciwko im śledztwa ws. oszust vatowskich idących w miliardy złotych.

    ±W zamian za współpracę państwo może mu obiecać jaką jakąś formę fizycznej ochrony.

    ±Prokuratura cały czas szacuje szkody klientów Zondacrypto. Wylicza je na podstawie zgłoszeń do prokuratury. Do tej pory zaksięgowano 99 milionów złotych strat zgłoszonych przez samych poszkodowanych. Ale kwota będzie większa, bo kolejne zawiadomienia klientów są sprawdzane. Nie wiadomo skąd pochodzą padające w mediach kwoty o stratach na 350 milionów złotych, a nawet 2,4 miliarda złotych.

    ±Afera Zondacrypto z nową siłą wybuchła tydzień temu. Zaczęło się od publikacji TVP Info w niedziele niedzielę 23 sierpnia 2026 roku, że Kral dostał status małego świadka koronnego. A potem posypały się publikacje prasowe: