Strzały na imprezie techno w Szwajcarii. "Akcja policji na szeroką skalę"
W niedzielę nad ranem podczas imprezy techno w miasteczku Aarau pod Zurychem na północy Szwajcarii padły strzały — poinformował dziennik "Blick". Są ofiary, ale gazeta nie precyzuje, czy chodzi o rannych, czy zabitych. Jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych.
± Jak podał "Blick", strzały padły około godz. 3. Gazeta dodała, że w corocznej imprezie techno Aarauer Rave na torze wyścigów konnych brało udział około 3,5 tys. osób.
− Zdaniem szwajcarskich mediów może to oznaczać, że nadal trwają poszukiwania sprawcy lub sprawców.
+ Służby dodały, że stan części poszkodowanych jest ciężki.
+ „Potencjalny motyw i dokładne okoliczności przestępstwa pozostają na razie niejasne. Na miejsce skierowano znaczne siły i rozpoczęto dochodzenie” – przekazała policja kantonalna na platformie X.
+ "Nie jest jeszcze jasne, co dokładnie się wydarzyło" — powiedziała rzeczniczka policji Vanessa Rumpold. Według jej relacji "oddano kilka strzałów w kierunku dużej grupy ludzi". Policja kantonalna radzi mieszkańcom, aby trzymali się z daleka od tego miejsca, prawdopodobnie dlatego, że sprawca(cy) są w trakcie ucieczki.
+ Szwajcarskie media cytują rozmowy ze świadkami. Jedna kobieta początkowo pomyliła strzały z fajerwerkami. Dopiero gdy ktoś krzyknął "wszyscy na ziemię!", kobieta i inni uczestnicy imprezy schowali się pod konsolą didżejską. Inni relacjonowali "nieustanne wycie syren".
+ Teren wokół toru wyścigów konnych jest obecnie ogrodzony przez policję. Na miejscu obecna jest również straż pożarna. Szwajcarska telewizja informuje również o wysłaniu wojskowego śmigłowca Super Puma.