← Referendum w Islandii w sprawie UE
TVP Info · zmienił nagłówek po publikacji · www.tvp.info ↗

Nerwowe oczekiwanie na Islandii. Referendum w sprawie UE niemal na remis

Islandia odwraca się od rozmów z UE. Zdecydowała „rybacka mafia”

1 zmiana po publikacji w ciągu 2 h 30 min: nagłówek raz, lead raz, 8 usuniętych, 11 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 30.08 o 09:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.08 09:10 30.08 11:40
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 30.08
    nagłówek · lead · 8 akapitów usuniętych · 11 akapitów dopisanych
    Nagłówek

    Nerwowe oczekiwanie na Islandii. Referendum w sprawie UE niemal na remis Islandia odwraca się od rozmów z UE. Zdecydowała „rybacka mafia”

    Lead

    Islandczycy mocno podzieleni. „Nowoczesna oligarchia”.

    Treść

    −Po przeliczeniu 152 tys. głosów 50,1 proc. wyborców opowiedziało się przeciwko rządowej propozycji wznowienia negocjacji z UE, a 49,9 proc. było za – podał RUV. Do udziału w referendum uprawnionych było ponad 270 tys. Islandczyków.

    −Jak przekazała komisja wyborcza, pełne wyniki głosowania mogą być znane dopiero w ciągu dnia w niedzielę.

    −Islandzkie społeczeństwo jest mocno podzielone w sprawie wznowienia rozmów akcesyjnych z UE. W ostatnich sondażach niewielką przewagę mieli jednak zwolennicy kontynuowania negocjacji.

    −Zwolennicy integracji z UE liczą m.in. na obniżenie stóp procentowych, spadek inflacji i niższe ceny produktów. Argumentują również, że zbliżenie z Unią byłoby istotne w kontekście gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia przez Stany Zjednoczone kontroli nad należącą do Danii Grenlandią.

    −Przeciwnicy przekonują z kolei, że przystąpienie do UE byłoby ciosem w suwerenność Islandii. Wśród nich są m.in. rolnicy oraz przedstawiciele branży rybołówstwa i wielorybnictwa, którzy obawiają się ograniczenia kwot połowowych lub wprowadzenia zakazów. Przeciwko integracji opowiadają się również zwolennicy partii opozycyjnych, w tym konserwatywnej Partii Niepodległości.

    −– Kampania referendalna wzmogła debatę o pozycji Islandii na świecie – powiedziała dziennikarzom premierka Islandii Kristrun Frostadottir, oddając głos w jednym z lokali wyborczych w Rejkiawiku.

    −Jeśli Islandczycy opowiedzą się za kontynuowaniem negocjacji, o samym wejściu do UE zdecyduje kolejne referendum, które odbędzie się po uzgodnieniu warunków akcesji. Jeśli natomiast większość głosujących będzie przeciwna wznowieniu rozmów, kwestia integracji z UE nie będzie podejmowana do końca obecnej kadencji parlamentu, czyli do 2028 r. – zapowiedziała Frostadottir.

    −Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Proces akcesyjny został zamrożony w 2013 r., gdy pojawiały się obawy dotyczące przyszłości strefy euro. Według islandzkiego resortu spraw zagranicznych, jeśli większość społeczeństwa zagłosuje za ponownym otwarciem negocjacji z Brukselą, rozmowy mogą rozpocząć się pod koniec 2026 r. i potrwać od 18 do 24 miesięcy.

    +W sobotę na Islandii odbyło się referendum, w którym obywatele odpowiadali na pytanie o ewentualne wznowienie negocjacji akcesyjnych z UE. Islandzki nadawca publiczny RUV poinformował w niedzielę, że po przeliczeniu głosów oddanych w pięciu z sześciu okręgów wyborczych 52,5 proc. głosujących było przeciwko wznowieniu rozmów. Ostateczne wyniki spodziewane są w ciągu dnia.

    +Jak przypomina szwedzki dziennik „Svenska Dagbladet”, około 80 proc. kwot połowowych na Islandii należy do około 20 firm, a połowa z nich znajduje się w rękach zaledwie sześciu islandzkich rodzin.

    +Ekonomista prof. Thorolfur Geir Matthiasson z Uniwersytetu Islandzkiego, cytowany przez holenderski portal Follow the Money, wskazuje, że firmy te mają również znaczące udziały m.in. w handlu detalicznym i dystrybucji paliw.

    +„Działają po cichu, nie stają na podium, w debacie na temat UE wypowiadają się raczej, finansując kampanie lub próbując wpływać na polityków” – pisze szwedzka gazeta.

    +W kampanii przedreferendalnej przedstawiciele branży rybnej przekonywali, że Islandia nie może liczyć na zwolnienie z unijnych przepisów umożliwiających trawlerom z innych państw członkowskich dostęp do wód danego kraju. Argumentowali, że w takiej sytuacji holenderskie i hiszpańskie floty rybackie mogłyby wykupić prawa połowowe Islandczyków, pozbawiając pracy tysiące rybaków na wyspie.

    +Komisarz UE ds. rybołówstwa Kostas Kadis ocenił jednak, że wynegocjowanie wyjątku dla Islandii w tej sprawie jest możliwe. Podobne stanowisko prezentowała socjaldemokratyczna premierka Islandii Kristrun Frostadottir.

    +Wpływy dużych islandzkich przedsiębiorstw rybackich są krytykowane również przez niezależnych rybaków. „To oczywiste, że te firmy nie chcą wywoływać zamieszania, dołączać do UE i pozbywać się swoich przywilejów. Przecież zarabiają dużo pieniędzy” – powiedział dziennikowi „Svenska Dagbladet” Tryggvi Skjaldarson, zajmujący się połowami dorsza ze swojego statku.

    +Follow the Money ujawnił w tym tygodniu powiązania islandzkich firm, w tym dużych przedsiębiorstw branży rybnej, z finansowaniem w Wielkiej Brytanii kampanii związanej z brexitem.

    +Duńska gazeta „Berlingske” opublikowała w kwietniu artykuł, w którym islandzki sektor rybołówstwa określono jako „nowoczesną oligarchię” opartą na strachu, chciwości i wpływach politycznych. „Rybołówstwo zjada demokrację od wewnątrz” – taką tezę postawili autorzy materiału.

    +Cytowany w artykule minister finansów Islandii Dadi Mar Kristofersson przyznał, że od lat podejmowane są próby rozwiązania problemu, jednak zmiany blokują „silne grupy nacisku”. Jego zdaniem mają one znaczące wpływy w islandzkim parlamencie.

    +Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym okresie światowego kryzysu finansowego. Proces akcesyjny został zamrożony w 2013 r. po zmianie rządu i narastającym sprzeciwie wobec dalszych negocjacji.