Treść
−Do głosowania uprawnionych było ponad 270 tys. Islandczyków. Po godz. 9:30 "przeciw" negocjacjom akcesyjnym jest 52,5 proc. wyborców. RUV twierdzi, że głosów do przeliczenia pozostało na tyle niewiele, że niemal niemożliwa jest już zmiana końcowego rezultatu.
−Nadawca precyzuje, że 89 459 osób zagłosowało "tak", a 99 037 "nie". Różnica wynosi zatem 9578 głosów. Można założyć, że w okręgu Southwest do zliczenia pozostało około 32 000 głosów. Jeśli te liczby się potwierdzą, grupa opowiadająca się za opcją "tak" potrzebowałaby około 65 proc. tych głosów, aby objąć prowadzenie.
+Do głosowania uprawnionych było ponad 270 tys. Islandczyków. Jak przekazał islandzki nadawca publiczny RUV, po zliczeniu wszystkich głosów górę wzięły te sprzeciwiające się powrotowi do rozmów akcesyjnych z UE.
+Na "nie" zagłosowało 52,8 proc. (118 040 osób). Za wznowieniem debaty było 47,2 proc. (105 339). 1652 głosy (0,7 proc.) uznano za nieważne. Łącznie oddano 225 031 głosów, co dało frekwencję na poziomie 82,5 proc.
+Jak wskazuje RUV, jest to najwyższa frekwencja w wyborach na Islandii od wyborów parlamentarnych w kwietniu 2009 roku, kiedy sięgnęła 85,1 proc.