Treść
+ Według europejskich mediów, za decyzją Islandczyków stoją nie tylko obawy społeczne, ale przede wszystkim potężne wpływy tzw. „rybackiej mafii” – rodzinnych firm kontrolujących islandzkie rybołówstwo.
+ Jak przypomina szwedzki dziennik „Svenska Dagbladet”, aż 80 procent kwot połowowych na Islandii należy do zaledwie około 20 firm. Co więcej, połowa z nich pozostaje w rękach sześciu rodzin. To właśnie one, według ekspertów, mają decydujący głos nie tylko w branży rybnej, ale również w handlu detalicznym czy dystrybucji paliw.
+ „Działają po cichu, nie stają na podium, w debacie na temat UE wypowiadają się raczej finansując kampanie lub próbując wpłynąć na polityków” – komentuje szwedzka gazeta.
+ W kampanii przedreferendalnej przedstawiciele branży rybnej przekonywali, że przystąpienie do Unii Europejskiej oznaczałoby otwarcie islandzkich wód dla trawlerów z innych krajów. Ich zdaniem, holenderskie i hiszpańskie floty mogłyby wykupić prawa połowowe, co groziłoby utratą pracy przez tysiące islandzkich rybaków.
+ Z kolei unijny komisarz ds. rybołówstwa Kostas Kadis oraz premier Islandii Kristrun Frostadottir zapewniali, że wynegocjowanie wyjątków dla Islandii jest możliwe.
+ Wpływy wielkich firm rybackich są coraz częściej krytykowane przez niezależnych rybaków. To oczywiste, że nie chcą wywoływać zamieszania, dołączać do UE i pozbywać się swoich przywilejów. Zarabiają na tym duże pieniądze – mówi Tryggvi Skjaldarson, rybak cytowany przez „Svenska Dagbladet”.
+ Holenderski portal Follow the Money ujawnił w tym tygodniu powiązania między islandzkimi firmami rybnymi a finansowaniem kampanii brexitowej w Wielkiej Brytanii. Z kolei duńska gazeta „Berlingske” określiła islandzki sektor rybołówstwa jako „nowoczesną oligarchię”, opartą na strachu, chciwości i politycznych wpływach.
+ Od lat podejmujemy próby rozwiązania tego problemu, ale zmiany blokują silne grupy nacisku – przyznaje minister finansów Islandii Dadi Mar Kristofersson. Jego zdaniem, lobby rybackie ma realny wpływ na decyzje podejmowane w islandzkim parlamencie.