← Zakaz używania telefonów w szkołach
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Od września dzieci odłożą telefony. Większe emocje budzi szkolne menu

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h: 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 30.08 o 11:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.08 11:11 30.08 12:11
treść i dopisania 12:11
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Tato Tata Anieli pozytywnie ocenia również zmiany w szkolnym żywieniu. Uważa, że większa ilość warzyw i zdrowych posiłków pomoże kształtować dobre nawyki żywieniowe już od najmłodszych lat. — Coraz więcej rodziców przykłada wagę do świadomego i zbilansowanego żywienia, dlatego bardzo cieszę się, że szkoła będzie wspierać zdrowy styl życia — mówi.

    ±Podobnego zdania zdania, jeśli chodzi o ograniczenie korzystania z telefonów telefonów, jest Patrycja, mama dwóch córek i nauczycielka świetlicy. — W szkole na przerwach dzieci nie rozmawiają, bo siedzą nosami w telefonach, do tego nagrywają siebie nawzajem. Na lekcjach ściągają i są zdekoncentrowane — mówi. Jej zdaniem urządzenia nie są potrzebne również w świetlicy, ponieważ w razie potrzeby kontakt z rodzicami zapewniają nauczyciele.

    ±Wszyscy rozmówcy byli zgodni co do ograniczenia korzystania z telefonów w szkołach. Więcej emocji budzą zmiany w jadłospisach. W kwestii wyżywienia pani Patrycja zauważa, że w szkole, gdzie pracuje, już dziś funkcjonuje zróżnicowany jadłospis, w których którym nie brakuje dań z roślin strączkowych. Jednocześnie podkreśla, że najlepszym rozwiązaniem byłby większy wybór posiłków.

    ±Pani Katarzyna, mama dwóch synów, uważa, że o diecie dzieci powinni decydować przede wszystkim rodzice. Jej zdaniem ograniczanie mięsa nie jest dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza, zwłaszcza że jej dzieci chętnie je jedzą.

    ±Podobne stanowisko prezentuje pani Małgorzata, babcia uczniów szkoły podstawowej. Choć docenia wartości odżywcze roślin strączkowych, sceptycznie ocenia odgórne narzucanie menu. Jej zdaniem skuteczniejszą drogą do poprawy zdrowia dzieci byłaby edukacja żywieniowa i budowanie świadomości dotyczącej zdrowych wyborów. — Jeżeli chcą zadbać o zdrowie i o to, żeby walczyć z plagą otyłości, powinni to robić przez edukację. Dziec Dzieci powinny być uświadomione co jest dla nich dobra, a co nie, jak np. fast-food — mówi.