← Referendum w Islandii w sprawie UE
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Islandczycy podjęli decyzję ws. UE. Polka: Tego właśnie się obawiali

2 zmiany po publikacji w ciągu 10 min: lead 2 razy, 4 akapity zmienione, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 30.08 o 13:01). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.08 12:50 30.08 13:35
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 30.08
    lead · 3 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Lead

    Islandczycy powiedzieli "nie" powrotowi do rozmów o członkostwie w Unii Europejskiej. Choć wynik referendum był stosunkowo wyrównany, wielu mieszkańców odetchnęło z ulgą. Wśród nich jest pani Aleksandra, Polka mieszkająca na wyspie od dziewięciu lat. — Kocham tę wyspę i jej niezależność. Nie chcę, żeby ktoś z zewnątrz narzucał jej zasady — mówi w rozmowie z "Faktem".

    Treść

    ±Jak przyznaje pani Aleksandra, która wraz z mężem wychowuje na Islandii dwójkę dzieci, temat referendum od miesięcy był obecny w codziennych rozmowach mieszkańców.

    ±Pani Aleksandra nie uważa również, by ewentualne członkostwo Islandii w UE miało znacząco wpłynąć na życie mieszkających tam Polaków.

    ±Podobnego zdania jest pani Karolina, która mieszkała na Islandii przez pięć lat i wróciła do Polski. — Oceniam wynik referendum pozytywnie. Islandia jest tak unikatowym krajem. Nie potrzebuje przyjmować norm i zasad, które panują w UE — mówi i dodaje, że wynik referendum pokazuje jednak, że Islandczycy są podzieleni w tym temacie.

    +Głos w dyskusji zabrał też Jakub, który podkreśla, że Islandczycy obawiają się, że UE nałożyłaby na kraj niekorzystne regulacje. — Mieszkańcy Wyspy z niepokojem obserwowali m.in. strajki rolników w Europie. Chcą tego uniknąć — dodaje Polak mieszkający w Islandii siedem lat.

  2. 30.08
    lead · 1 akapit zmieniony · 2 akapity dopisane
    Lead

    Islandczycy powiedzieli "nie" powrotowi do rozmów o członkostwie w Unii Europejskiej. Choć wynik referendum był stosunkowo wyrównany, wielu mieszkańców odetchnęło z ulgą. Wśród nich jest pani Aleksandra, Polka mieszkająca na wyspie od dziewięciu lat. — Kocham tę wyspę i jej niezależność. Nie chcę, żeby ktoś z zewnątrz narzucał jej zasady" zasady — mówi w rozmowie z "Faktem".

    Treść

    ±Jak dodaje, mieszkańcy cenią przede wszystkim spokój i poczucie bezpieczeństwa. — Islandia jest bardzo spokojnym krajem. Ludzie boją się, że ten spokój i wolność mogłyby zostać zakłócone. To miejsce, gdzie w którym rodzice nie obawiają się puścić dziecko samo dziecka samego na podwórko. Ten sposób życia jest tutaj bardzo ważny — mówi.

    +Podobnego zdania jest pani Karolina, która mieszkała na Islandii przez pięć lat i wróciła do Polski. — Oceniam wynik referendum pozytywnie. Islandia jest tak unikatowym krajem. Nie potrzebuje przyjmować norm i zasad, które panują w UE — mówi i dodaje, że wynik referendum pokazuje jednak, że Islandczycy są podzieleni w tym temacie.

    +— Islandczycy cenią wyjątkowość swojego kraju, kultury i tradycje. Wiedzą, że wstąpienie do UE daje szerokie możliwości, ale w niektórych obszarach częściowo odbiera autonomię. Islandia jest na tyle małym krajem, że musi bardzo o nią dbać — dodaje. Rozmówczyni "Faktu" wciąż ma kontakt z osobami, które poznała, mieszkając na Islandii. Jak dodaje, Polacy są zadowoleni z wyniku referendum i gratulują Islandczykom.