Islandczycy podjęli decyzję ws. UE. Polka: Tego właśnie się obawiali
Islandczycy powiedzieli "nie" powrotowi do rozmów o członkostwie w Unii Europejskiej. Choć wynik referendum był stosunkowo wyrównany, wielu mieszkańców odetchnęło z ulgą. Wśród nich jest pani Aleks... Aleksandra...
± Jak przyznaje pani Aleksandra, która wraz z mężem wychowuje na Islandii dwójkę dzieci, temat referendum od miesięcy był obecny w codziennych rozmowach mieszkańców.
± Pani Aleksandra nie uważa również, by ewentualne członkostwo Islandii w UE miało znacząco wpłynąć na życie mieszkających tam Polaków.
± Podobnego zdania jest pani Karolina, która mieszkała na Islandii przez pięć lat i wróciła do Polski. — Oceniam wynik referendum pozytywnie. Islandia jest tak unikatowym krajem. Nie potrzebuje przyjmować norm i zasad, które panują w UE — mówi i dodaje, że wynik referendum pokazuje jednak, że Islandczycy są podzieleni w tym temacie.
+ Głos w dyskusji zabrał też Jakub, który podkreśla, że Islandczycy obawiają się, że UE nałożyłaby na kraj niekorzystne regulacje. — Mieszkańcy Wyspy z niepokojem obserwowali m.in. strajki rolników w Europie. Chcą tego uniknąć — dodaje Polak mieszkający w Islandii siedem lat.