Byłem u prezydenta w Juracie. Jedna rzecz naprawdę mnie zaskoczyła
± Tłumaczenie tego względami bezpieczeństwa było o tyle zastanawiające, że na terenie wydarzenia znajdowało się niemal 800 młodych uczestników. Oni również przeszli procedury bezpieczeństwa, ale później mogli poruszać się po wyznaczonym obszarze wydarzenia znacznie swobodniej. Dziennikarze takiej możliwości nie mieli.
± Po dokładnej kontroli ruszyliśmy chodnikiem prowadzącym przez las. Po obu stronach były stare drzewa, mech, gdzieniegdzie grzyby i krzaki jagód. Później podczas konferencji Karol Nawrocki wspomniał, że razem z pierwszą damą wybrali się tam na grzyby, a on sam jadł pierogi nadziewane zebranymi w okolicy jagodami.
± Kiedy dotarliśmy na miejsce, na plaży trwała sesja pytań i odpowiedzi z Karolem Nawrockim. Młodzi uczestnicy rozmawiali z prezydentem na wszystkie, wszystkie interesujące ich tematy.
± Chwilę później zaczęto przygotowywać drogę, rozpoczęły się przygotowania drogi, którą miał przejść Karol Nawrocki. I wtedy zobaczyłem coś, czego się nie spodziewałem.
± Złaknieni materiału dziennikarze oczywiście się zgodziliśmy. zgodzili.