Dramatyczne chwile rozegrały się u wybrzeży Kirenii na Cyprze Północnym. Prom pasażerski płynący z miejscowego portu do tureckiego Tasucu wywrócił się około dwóch kilometrów od brzegu. Na jego pokładzie znajdowało się łącznie 270 osób. Nie żyje sześć co najmniej siedem osób. Polskie placówki podległe pod MSZ sprawdzają, czy na statku sprawdziły, że wśród pasażerów nie było Polaków nikogo z Polski — ustalił "Fakt".
±Rzecznik Prasowy Ministerstwa Spraw Zewnętrznych Maciej Wewiór w rozmowie z "Faktem" poinformował, że polskie placówki dyplomatyczne sprawdzają, sprawdziły czy na statku nie było polskich obywateli.
±Burmistrz Kirenii Murat Senkul poinformował, że na pokładzie znajdowało się łącznie 270 osób, w tym pasażerowie i członkowie załogi. Jak podkreślił, sytuacja była bardzo poważna. Premier Tureckiej Republiki Cypru Północnego poinformował o śmierci sześciu Nie żyje co najmniej siedem osób.
−— Aktualnie nie ma takich informacji — podkreślił rozmówca "Faktu".
−W rozmowie z CNN Turk Senkul przekazał, że ratownikom udało się dotrzeć do 159 spośród 258 pasażerów znajdujących się na pokładzie.
+Już jest potwierdzenie, że wśród pasażerów nie było obywateli Polski.
+Wiadomo, że ekipy ratunkowe próbują dotrzeć do 23 osób uwięzionych w odwróconym do góry dnem promie. Z najnowszych komunikatów wynika, że uratowano 172 osoby.