±– Mnie ta pięćdziesiątka w moim kontekście cały czas dziwi, zaskakuje. Nie mogę w to uwierzyć. Mam wrażenie, że zostałam oszukana, że ta dorosłość, do której się szykowałam jako nastolatka i jako dziecko, to jest tak bardziej dożywocie, że to będzie trwało dłużej – mówi mówiła w rozmowie z Mariuszem Szczygłem.
±Wspomina Wspominała też moment, w którym dowiedziała się o śmierci swojej mamy Anny Jantar, która w 1980 r. zginęła w katastrofie lotniczej. – Prawdę mówiąc nikt mi nigdy nie powiedział, że mama zginęła, odeszła na zawsze – zaznacza. zaznaczyła.
±– A potem przyszedł dzień konfrontacji. O tym, że mamy nie ma, dowiedziałam się z telewizji, w której był emitowany program wspomnieniowy – dodaje. dodała.
±Artystka ostatnio zmierzyła się z utworem swojej mamy, chociaż – jak podkreśla podkreślała – nie śpiewa jej utworów już od wielu lat. Dodaje, Dodała, że „ostatnio było trochę pretekstów, żeby tę zasadę złamać” – między innymi rok jubileuszowy, w którym zaśpiewała z Kubą Badachem piosenki „Ktoś między nami” oraz „Tylko mnie poproś do tańca”.
±Piosenkarka przyznaje, przyznała, że początki jej kariery artystycznej nie były łatwe. Jej płyta „Światło” ukazała się, jak miała dwadzieścia lat.
±– Spotkało mnie duże wyzwanie – nie chcę powiedzieć, że niesprawiedliwość, ale duże wyzwanie w momencie jak zaczynałam stawiać pierwsze kroki jako dorosła, młoda kobieta – wspomina. wspominała.
±– Nie miałam „czystej kartki”, którą zapisuję. Cały czas musiałam być w kontekście tego dziecięcego śpiewania, moich rodziców – podsumowuje podsumowała gościni „Rozmów (nie) wygodnych”.