Alarm lotniczy nad Ukrainą. Rzecznik RCB o przerwanej wysyłce SMS-ów
± "UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zakończył się zmasowany atak na obszarze zachodniej Ukrainy. Brak zagrożenia na terytorium RP. Śledź komunikaty" - napisano w kolejnym alercie. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się głosy mieszkańców Lubelszczyzny, z których wynikało, że część z nich otrzymała wyłącznie drugą wiadomość odwołującą alert, a nie dostając dostała wcześniej komunikatu o jakimkolwiek zagrożeniu.
± Wyjaśnił on jednocześnie, że zablokowano pierwsze ostrzeżenia tak, że nie dotarły one do wszystkich zaplanowanych odbiorców w województwie lubelskim. - Prawda jest taka, że to nie my technicznie operujemy tymi SMS-ami, tylko operatorzy komórkowi. Przerwana została wysyłka tego komunikatu ostrzegawczego i w związku z tym zlecono kolejną - informację o odwołaniu - sprecyzował rzecznik RCB w rozmowie z WP.
− - W momencie kiedy my zleciliśmy tę wysyłkę i ona jeszcze trwała, dostaliśmy informację o tym, że tego zagrożenia już nie ma, więc uruchomiliśmy tę drugą kampanię odwoławczą - przekazał Piotr Błaszczyk w rozmowie z Wirtualną Polską.