−Za kilka dni koalicja rządząca ma wybrać w Sejmie do TK ósmego nowego sędziego, Macieja Berka. To da nowym sędziom większość i może uruchomić wyczekiwane zmiany. Łącznie z odwołaniem prezesa Bogdana Święczkowskiego, z powodu którego Trybunał może w 2027 roku zostać bez pieniędzy.
−Chodzi o sędziów – Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Prezydent ślubowanie przyjął tylko od trzech kolejnych, nowych sędziów TK – Dariusza Szostka, Magdaleny Bentkowskiej i Sławomira Patyry.
−Jeśli Sejm wybierze Berka, to nowi sędziowie będą mieli większość w 15-osobowym Trybunale. Czyli będą mogli przegłosowywać decyzje na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK. Spekuluje się, że może ich poprzeć kilku starych sędziów TK wybranych w Sejmie przy poparciu posłów PiS. Bo część z nich buntuje się przeciwko porządkom prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. To były Prokurator Krajowy, zaufany Ziobry.
−Część starych sędziów też może chcieć zmian. W TK zostanie jeden sędzia dubler – Jarosław Wyrembak. We wrześniu kończy się kadencja przedostatniego dublera, Justyna Piskorskiego, którego zastąpić ma Maciej Berek. Zwiększa to szanse na normalne funkcjonowanie Trybunału i jego odbudowę, tak by nie był już maszynką do orzekania po myśli PiS.
−Tymczasem zmiany w Trybunale cały czas blokuje prezes Święczkowski, który nie przeprowadza Zgromadzenia Sędziów i nie dopuszcza do orzekania czterech sędziów, bojkotowanych przez Nawrockiego. W ostatnim czasie były dwie próby zwołania Zgromadzenia przez Święczkowskiego. Ale sam je zrywa. Bo nie dopuszcza do udziału w nim wszystkich nowych sędziów.
−Problem w tym, że Zgromadzenie musi uchwalić przedstawiony przez prezesa projekt budżetu Trybunału na przyszły rok. Mówi o tym artykuł 6 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, którą uchwalił PiS. Dopiero potem można przesłać projekt do rządu, który ustala budżet na kolejny rok dla całego państwa.
−Skoro jednak nie udało się zwołać Zgromadzenia, to projekt budżetu dla TK na 2027 rok nie został przeprocedowany. Z tego powodu rząd nie uwzględnił żadnych środków dla Trybunału na przyszły rok. Co oznacza, że jest ryzyko, że Trybunał stanie. Nie będzie też środków na pensje dla pracowników, sędziów i na emerytury dla sędziów TK w stanie spoczynku.
−Rząd nie uznał bowiem projektu budżetu przesłanego do ministra finansów przez prezesa TK, zastrzegając, że nie został on poddany pod głosowanie na Zgromadzeniu.
−Czarny scenariusz nie musi jednak się spełnić. Wystarczy, że Święczkowski zwoła Zgromadzenie i dopuści do udziału w nim wszystkich 15 sędziów. Ponadto budżet ostatecznie uchwala Sejm, który może wprowadzić w nim zmiany i zapewnić środki dla TK. Ale dużo będzie zależało od postawy samych sędziów i od tego czy uda im się przywrócić praworządność w Trybunale. By zaczął on normalnie funkcjonować i niezależnie orzekać.
−Sprawa zmian w TK wywołuje duże emocje. Organizacje praworządnościowe i sędziowie TK w stanie spoczynku, krytykują zgłoszenie kandydatury Berka do TK. Bo chce iść tam od razu z rządu, czyli z polityki. Choć Berek nie jest rasowym politykiem, tylko przede wszystkim prawnikiem. Ale Koalicja nie wycofuje się z kandydatury.
−Emocje – szczególnie na prawicy -, wzbudziły też ostatnie słowa premiera Donalda Tuska, który na Campusie Polska Przyszłości w Olsztynie podczas spotkania z młodzieżą powiedział, że „we wrześniu muszę mieć pewność, że nasi sędziowie wejdą do tego gmachu [TK – red.]”.
−Premierowi chodziło o to, że rząd zrobi wszystko, by nowi sędziowie mogli zacząć orzekać, co blokuje prezes Bogdan Święczkowski. A dziś czterech z nich siedzi na korytarzu w TK.
−Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Mówił, że na jesieni Trybunał zacznie normalnie funkcjonować i będzie orzekał w pełnym składzie.
−Premier, mówiąc zaś o „naszych sędziach”, zapewne miał na myśli sędziów wybranych w Sejmie przez Koalicję.
−Ale jego słowa są mało fortunne. Premier powinien ważyć słowa i być precyzyjnym – zwłaszcza w kwestiach prawnych – , bo jego wypowiedzi rezonują. Pojawiają się porównania do PiSu, który chciał mieć „swoich” sędziów. Zarzucił mu to sędzia Igor Tuleya.
−W podobnym tonie za władzy PiS o sędziach wypowiadał się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wyznał on, że do neo-KRS wybrano w Sejmie sędziów, którzy chcieli współpracy z władzą PiS. Mówił: „Myśmy zgłosili takich sędziów, którzy naszym zdaniem byli gotowi współdziałać w ramach reformy sądownictwa”.
−Na słowa premiera w niedzielę 30 sierpnia 2026 roku zareagowało też 7 nowych sędziów TK wybranych w Sejmie obecnej kadencji. Wydali oświadczenie, które publikujemy w całości poniżej.
−„Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym, spowodowany bezprawnym niedopuszczaniem do orzekania czworga spośród prawidłowo wybranych w dniu 13 marca 2026 roku sędziów, stanowi przedmiot licznych wypowiedzi, także pochodzących od osób pełniących wysokie funkcje publiczne. Wypowiedzi te nie mają i nie mogą mieć wpływu na naszą działalność orzeczniczą.
−Nie ma znaczenia, przez jaką większość sejmową sędzia został wybrany. Zgodnie z rotą ślubowania, które złożyliśmy obejmując urząd sędziowski, służymy tylko Narodowi, jesteśmy niezawiśli i podlegamy wyłącznie Konstytucji. Każdy z nas indywidualnie wykonuje i będzie wykonywać swoje obowiązki z najwyższą starannością – całkowicie bezstronnie, kierując się wiedzą prawniczą i sumieniem sędziowskim.
−Apelujemy do wszystkich władz Rzeczypospolitej Polskiej, w zakresie ich obowiązków i kompetencji, o jak najszybsze wykonanie postanowienia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 roku (17392/26) poprzez dopuszczenie do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 roku.
−Jest to niezbędne dla zapewnienia przestrzegania art. 194 ust. 1 Konstytucji. Będzie jednocześnie stanowić pierwszy krok do zażegnania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego i odbudowy tej instytucji, kluczowej dla ochrony praw i wolności wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.
−Warszawa, 30 sierpnia 2026 roku”.
−Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski.