← Wybór nowego sędziego do TK
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Jesienna rewolucja w TK. Władza prezesa Święczkowskiego będzie zależała od sędziów

3 zmiany po publikacji w ciągu 49 h 50 min: 3 akapity zmienione, 23 usunięte.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 30.08 o 16:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.08 16:41 01.09 18:31
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    −Za kilka dni koalicja rządząca ma wybrać w Sejmie do TK ósmego nowego sędziego, Macieja Berka. To da nowym sędziom większość i może uruchomić wyczekiwane zmiany. Łącznie z odwołaniem prezesa Bogdana Święczkowskiego, z powodu którego Trybunał może w 2027 roku zostać bez pieniędzy.

    −Chodzi o sędziów – Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Prezydent ślubowanie przyjął tylko od trzech kolejnych, nowych sędziów TK – Dariusza Szostka, Magdaleny Bentkowskiej i Sławomira Patyry.

    −Jeśli Sejm wybierze Berka, to nowi sędziowie będą mieli większość w 15-osobowym Trybunale. Czyli będą mogli przegłosowywać decyzje na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK. Spekuluje się, że może ich poprzeć kilku starych sędziów TK wybranych w Sejmie przy poparciu posłów PiS. Bo część z nich buntuje się przeciwko porządkom prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. To były Prokurator Krajowy, zaufany Ziobry.

    −Część starych sędziów też może chcieć zmian. W TK zostanie jeden sędzia dubler – Jarosław Wyrembak. We wrześniu kończy się kadencja przedostatniego dublera, Justyna Piskorskiego, którego zastąpić ma Maciej Berek. Zwiększa to szanse na normalne funkcjonowanie Trybunału i jego odbudowę, tak by nie był już maszynką do orzekania po myśli PiS.

    −Tymczasem zmiany w Trybunale cały czas blokuje prezes Święczkowski, który nie przeprowadza Zgromadzenia Sędziów i nie dopuszcza do orzekania czterech sędziów, bojkotowanych przez Nawrockiego. W ostatnim czasie były dwie próby zwołania Zgromadzenia przez Święczkowskiego. Ale sam je zrywa. Bo nie dopuszcza do udziału w nim wszystkich nowych sędziów.

    −Problem w tym, że Zgromadzenie musi uchwalić przedstawiony przez prezesa projekt budżetu Trybunału na przyszły rok. Mówi o tym artykuł 6 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, którą uchwalił PiS. Dopiero potem można przesłać projekt do rządu, który ustala budżet na kolejny rok dla całego państwa.

    −Skoro jednak nie udało się zwołać Zgromadzenia, to projekt budżetu dla TK na 2027 rok nie został przeprocedowany. Z tego powodu rząd nie uwzględnił żadnych środków dla Trybunału na przyszły rok. Co oznacza, że jest ryzyko, że Trybunał stanie. Nie będzie też środków na pensje dla pracowników, sędziów i na emerytury dla sędziów TK w stanie spoczynku.

    −Rząd nie uznał bowiem projektu budżetu przesłanego do ministra finansów przez prezesa TK, zastrzegając, że nie został on poddany pod głosowanie na Zgromadzeniu.

    −Czarny scenariusz nie musi jednak się spełnić. Wystarczy, że Święczkowski zwoła Zgromadzenie i dopuści do udziału w nim wszystkich 15 sędziów. Ponadto budżet ostatecznie uchwala Sejm, który może wprowadzić w nim zmiany i zapewnić środki dla TK. Ale dużo będzie zależało od postawy samych sędziów i od tego czy uda im się przywrócić praworządność w Trybunale. By zaczął on normalnie funkcjonować i niezależnie orzekać.

    −Sprawa zmian w TK wywołuje duże emocje. Organizacje praworządnościowe i sędziowie TK w stanie spoczynku, krytykują zgłoszenie kandydatury Berka do TK. Bo chce iść tam od razu z rządu, czyli z polityki. Choć Berek nie jest rasowym politykiem, tylko przede wszystkim prawnikiem. Ale Koalicja nie wycofuje się z kandydatury.

    −Emocje – szczególnie na prawicy -, wzbudziły też ostatnie słowa premiera Donalda Tuska, który na Campusie Polska Przyszłości w Olsztynie podczas spotkania z młodzieżą powiedział, że „we wrześniu muszę mieć pewność, że nasi sędziowie wejdą do tego gmachu [TK – red.]”.

    −Premierowi chodziło o to, że rząd zrobi wszystko, by nowi sędziowie mogli zacząć orzekać, co blokuje prezes Bogdan Święczkowski. A dziś czterech z nich siedzi na korytarzu w TK.

    −Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Mówił, że na jesieni Trybunał zacznie normalnie funkcjonować i będzie orzekał w pełnym składzie.

    −Premier, mówiąc zaś o „naszych sędziach”, zapewne miał na myśli sędziów wybranych w Sejmie przez Koalicję.

    −Ale jego słowa są mało fortunne. Premier powinien ważyć słowa i być precyzyjnym – zwłaszcza w kwestiach prawnych – , bo jego wypowiedzi rezonują. Pojawiają się porównania do PiSu, który chciał mieć „swoich” sędziów. Zarzucił mu to sędzia Igor Tuleya.

    −W podobnym tonie za władzy PiS o sędziach wypowiadał się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wyznał on, że do neo-KRS wybrano w Sejmie sędziów, którzy chcieli współpracy z władzą PiS. Mówił: „Myśmy zgłosili takich sędziów, którzy naszym zdaniem byli gotowi współdziałać w ramach reformy sądownictwa”.

    −Na słowa premiera w niedzielę 30 sierpnia 2026 roku zareagowało też 7 nowych sędziów TK wybranych w Sejmie obecnej kadencji. Wydali oświadczenie, które publikujemy w całości poniżej.

    −„Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym, spowodowany bezprawnym niedopuszczaniem do orzekania czworga spośród prawidłowo wybranych w dniu 13 marca 2026 roku sędziów, stanowi przedmiot licznych wypowiedzi, także pochodzących od osób pełniących wysokie funkcje publiczne. Wypowiedzi te nie mają i nie mogą mieć wpływu na naszą działalność orzeczniczą.

    −Nie ma znaczenia, przez jaką większość sejmową sędzia został wybrany. Zgodnie z rotą ślubowania, które złożyliśmy obejmując urząd sędziowski, służymy tylko Narodowi, jesteśmy niezawiśli i podlegamy wyłącznie Konstytucji. Każdy z nas indywidualnie wykonuje i będzie wykonywać swoje obowiązki z najwyższą starannością – całkowicie bezstronnie, kierując się wiedzą prawniczą i sumieniem sędziowskim.

    −Apelujemy do wszystkich władz Rzeczypospolitej Polskiej, w zakresie ich obowiązków i kompetencji, o jak najszybsze wykonanie postanowienia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 roku (17392/26) poprzez dopuszczenie do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 roku.

    −Jest to niezbędne dla zapewnienia przestrzegania art. 194 ust. 1 Konstytucji. Będzie jednocześnie stanowić pierwszy krok do zażegnania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego i odbudowy tej instytucji, kluczowej dla ochrony praw i wolności wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

    −Warszawa, 30 sierpnia 2026 roku”.

    −Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski.

  2. Treść

    ±Część starych sędziów też może chcieć zmian. W TK nie będzie już wadliwych sędziów dublerów. Ostatnim jest Justyn Piskorski, zostanie jeden sędzia dubler – Jarosław Wyrembak. We wrześniu kończy się kadencja przedostatniego dublera, Justyna Piskorskiego, którego zastąpić ma Maciej Berek. Są więc Zwiększa to szanse na normalne funkcjonowanie Trybunału i jego odbudowę, tak by nie był już maszynką do orzekania po myśli PiS.

  3. Treść

    ±Część starych sędziów też może chcieć zmian. Bo w W TK nie będzie już wadliwych sędziów dublerów. Ostatnim jest Justyn Piskorski, którego zastąpić ma Maciej Berek. Są więc szanse na normalne funkcjonowanie Trybunału i jego odbudowę, tak by nie był już maszynką do orzekania po myśli PiS.

    ±Ale jego słowa są mało fortunne. Premier powinien ważyć słowa i być precyzyjnym – zwłaszcza w kwestiach prawnych – , bo jego wypowiedzi rezonują. I już są porównania, że mówi jak politycy PiS, którzy chcieli swoich sądów i Pojawiają się porównania do PiSu, który chciał mieć „swoich” sędziów. Zarzucił mu to sędzia Igor Tuleya.