← wróć
Polsat News 4 obserwowane zmiany

MKOl reaguje na zatrzymanie Piesiewicza. Padła wyraźna sugestia

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Aresztowanie Radosława Piesiewicza
zobacz pełne wydarzenie →
lead akapit zmieniony zaobserwowano 30.08 22:32 · kopiuj link do tej zmiany

MKOl reaguje na zatrzymanie Piesiewicza. Padła wyraźna sugestia

Lead

Pierwszym i z punktu widzenia stabilności organizacji najbardziej rekomendowanym rozwiązaniem byłaby dobrowolna rezygnacja prezesa PKOI z zajmowanego stanowiska - napisał wiceprezes PKOl ds. Współpracy Międzynarodowej, Tomasz Chamera, przedstawiając oczekiwania MKOl. W ten sposób odniósł się do sprawy aresztowanego szefa PKOl, Radosława Piesiewicza. Treść listu oświadczenia cytuje Przegląd Sportowy.

Treść

± "Nie czas i miejsce na dyskusje personalne, konieczne jest dobro instytucjonalne. Autonomia nie zakłada bezczynności - musi oznaczać odpowiedzialność" - zaapelował przy tym. tym Chamera. Jak wyjaśnił, należy zrobić wszystko, aby zapewnić ciągłość funkcjonalną PKOI, zagwarantować właściwe reprezentowanie Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim oraz chronić interesy i dobro polskich sportowców.

± PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji. "Jednocześnie, co podkreśla MKOI, należy zachować pełne poszanowanie dla zasady domniemania niewinności. Odpowiedzialność karną może rozstrzygać wyłącznie właściwy wymiar sprawiedliwości" - napisał Chamera, odnosząc się do sprawy aresztowanego Radosława Piesiewicza.

± "Jednocześnie, co podkreśla MKOI, należy zachować pełne poszanowanie dla zasady domniemania niewinności. Odpowiedzialność karną może rozstrzygać wyłącznie właściwy wymiar sprawiedliwości" - napisał Chamera, odnosząc się do sprawy aresztowanego Radosława Piesiewicza. "Moim zdaniem obecna sytuacja wymaga stanowczych, ale i przemyślanych decyzji. Nie powinniśmy eskalować konfliktu. Nie powinniśmy również czekać, aż decyzje zostaną podjęte za nas" - dodał.

± Kilka godzin wcześniej, kiedy Piesiewicz był wprowadzany do gmachu sądu, czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. - Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? - pytał. Twierdził też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji.

akapit zmieniony zaobserwowano 30.08 22:22 · kopiuj link do tej zmiany

MKOl reaguje na zatrzymanie Piesiewicza. Padła wyraźna sugestia

Treść

± "Nie czas i miejsce na dyskusje personalne, konieczne jest dobro instytucjonalne. Autonomia nie zakłada bezczynności - musi oznaczać odpowiedzialność" - zaapelował przy tym. Jak wyjaśnił, należy zrobić wszystko, aby zapewnić ciągłość funkcjonalną PKOI, zagwarantować właściwe reprezentowanie Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim oraz chronić interesy i dobro polskich sportowców.PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji. sportowców.

± W sobotę Tego samego dnia rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak poinformowała o trzymiesięcznym, tymczasowym areszcie dla Piesiewicza. Wcześniej szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Szef PKOl nie przyznaje się do winy.

± Również w W sobotę - już po aresztowaniu Piesiewicza - minister sportu Jakub Rutnicki wezwał "zarząd PKOl do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych i odbudowę zaufania do PKOl-u". Jak nadmienił, "w związku z tą dramatyczną sytuacją musimy zrobić wszystko, aby wspólnie z całym środowiskiem sportowym odbudować wizerunek PKOl-u".

+ ZOBACZ: Tusk kontra Duda. Pokazali zdjęcia z Piesiewiczem i Putinem

+ ZOBACZ: Piesiewicz w areszcie. Członek zarządu PKOl ujawnia kulisy obrad. "Przerywano mi, byłem obrażany"

+ ZOBACZ: "Zobaczymy, kto jest winny". Pierwsze słowa Piesiewicza po zatrzymaniu

+ PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji.

+ ZOBACZ: Politolog po zatrzymaniu Piesiewicza. "Działania trudne do wytłumaczenia"

+ Kilka godzin wcześniej, kiedy Piesiewicz był wprowadzany do gmachu sądu, czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. - Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał. Twierdził też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji.

+ W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że Piesiewicz miał dostać od prezesa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

akapit zmieniony zaobserwowano 30.08 22:17 · kopiuj link do tej zmiany

MKOl reaguje na zatrzymanie Piesiewicza. Padła wyraźna sugestia

Treść

± W sobotę rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak poinformowała o trzymiesięcznym, tymczasowym areszcie dla Radosława Piesiewicza. Wcześniej szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.

± Również w sobotę minister sportu Jakub Rutnicki wezwał "zarząd PKOl do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych i odbudowę zaufania do PKOl-u". Jak nadmienił, "w związku z tą dramatyczną sytuacją musimy zrobić wszystko, aby wspólnie z całym środowiskiem sportowym odbudować wizerunek PKOl-u".

+ "Jednocześnie, co podkreśla MKOI, należy zachować pełne poszanowanie dla zasady domniemania niewinności. Odpowiedzialność karną może rozstrzygać wyłącznie właściwy wymiar sprawiedliwości" - napisał Chamera, odnosząc się do sprawy aresztowanego Radosława Piesiewicza. "Moim zdaniem obecna sytuacja wymaga stanowczych, ale i przemyślanych decyzji. Nie powinniśmy eskalować konfliktu. Nie powinniśmy również czekać, aż decyzje zostaną podjęte za nas" - dodał.

akapit zmieniony zaobserwowano 30.08 22:12 · kopiuj link do tej zmiany

MKOl reaguje na zatrzymanie Piesiewicza. Padła wyraźna sugestia

Treść

± "W ostatnich dniach pozostawałem w bezpośrednim kontakcie z Dyrektorem ds. relacji instytucjonalnych i zarządzania (Head of Institutional Relations and Governance) w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, panem Jerome Poivey, aby poznać stanowisko MKOl oraz możliwe rozwiązania w obecnej sytuacji kryzysowej dotyczącej Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Efekty tych rozmów pozwalam sobie przekazać Państwu poniżej" - napisał Tomasz Chamera w swoim oświadczeniu, liście do "przedstawicieli polskiego ruchu olimpijskiego", cytowanym przez "Przegląd Sportowy".

+ Jak dodał, drugim możliwym scenariuszem jest "decyzja władz PKOI o zawieszeniu lub odwołaniu prezesa". Rozwiązanie takie można by było wdrożyć, jeżeli dobrowolna rezygnacja Piesiewicza nie nastąpi.

+ "W tym wariancie odpowiedzialność za rozwiązanie sytuacji powinna pozostać w pełni po stronie polskiego ruchu olimpijskiego. Jest to szczególnie istotne z punktu widzenia zasady autonomii sportu. To PKOI i jego statutowe organy powinny decydować o własnym funkcjonowaniu, a udział i ewentualne naciski zewnętrznych interesariuszy postawią PKOI i polski sport w złym świetle wobec MKOI" - wyjaśnił Chamera.

+ "Trzecim, zdecydowanie najmniej korzystnym scenariuszem byłoby nie podjęcie żadnego z powyższych działań" - dodał. Jak nadmienił, w tym przypadku "MKOl może zostać zmuszony do zainicjowania działań w ramach swoich procedur, co oznacza ryzyko zawieszenia PKOI w prawach członka MKOI ".

+ Wiceprezes PKOl ds. Współpracy Międzynarodowej zaznaczył przy tym, że z rozmów z MKOl "wynika jednoznacznie, że najoptymalniejszym rozwiązaniem jest doprowadzenie do rozstrzygnięcia sytuacji wewnątrz PKOI, przez jego właściwe organy". Międzynarodowy Komitet Olimpijski ma przy tym oferować "wszelką pomoc merytoryczną w tym zakresie".

+ MKOl ma też uważać, że "autonomia PKOI powinna być chroniona". "Ingerencja zewnętrznych interesariuszy, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych doprowadzi do powstania wątpliwości, a nawet braku zaufania do naszych działań" - wyjaśnił Chamera.

+ "Nie czas i miejsce na dyskusje personalne, konieczne jest dobro instytucjonalne. Autonomia nie zakłada bezczynności - musi oznaczać odpowiedzialność" - zaapelował przy tym. Jak wyjaśnił, należy zrobić wszystko, aby zapewnić ciągłość funkcjonalną PKOI, zagwarantować właściwe reprezentowanie Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim oraz chronić interesy i dobro polskich sportowców.PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji.