← MKOl reaguje na zatrzymanie Piesiewicza. Padła wyraźna sugestia
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

MKOl reaguje na zatrzymanie Piesiewicza. Padła wyraźna sugestia

4 zmiany po publikacji w ciągu 30 min: lead raz, 10 akapitów zmienionych, 14 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 30.08 o 22:02). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.08 22:00 01.09 14:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 30.08
    lead · 4 akapity zmienione
    Lead

    Pierwszym i z punktu widzenia stabilności organizacji najbardziej rekomendowanym rozwiązaniem byłaby dobrowolna rezygnacja prezesa PKOI z zajmowanego stanowiska - napisał wiceprezes PKOl ds. Współpracy Międzynarodowej, Tomasz Chamera, przedstawiając oczekiwania MKOl. W ten sposób odniósł się do sprawy aresztowanego szefa PKOl, Radosława Piesiewicza. Treść listu oświadczenia cytuje Przegląd Sportowy.

    Treść

    ±"Nie czas i miejsce na dyskusje personalne, konieczne jest dobro instytucjonalne. Autonomia nie zakłada bezczynności - musi oznaczać odpowiedzialność" - zaapelował przy tym. tym Chamera. Jak wyjaśnił, należy zrobić wszystko, aby zapewnić ciągłość funkcjonalną PKOI, zagwarantować właściwe reprezentowanie Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim oraz chronić interesy i dobro polskich sportowców.

    ±PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji. "Jednocześnie, co podkreśla MKOI, należy zachować pełne poszanowanie dla zasady domniemania niewinności. Odpowiedzialność karną może rozstrzygać wyłącznie właściwy wymiar sprawiedliwości" - napisał Chamera, odnosząc się do sprawy aresztowanego Radosława Piesiewicza.

    ±"Jednocześnie, co podkreśla MKOI, należy zachować pełne poszanowanie dla zasady domniemania niewinności. Odpowiedzialność karną może rozstrzygać wyłącznie właściwy wymiar sprawiedliwości" - napisał Chamera, odnosząc się do sprawy aresztowanego Radosława Piesiewicza. "Moim zdaniem obecna sytuacja wymaga stanowczych, ale i przemyślanych decyzji. Nie powinniśmy eskalować konfliktu. Nie powinniśmy również czekać, aż decyzje zostaną podjęte za nas" - dodał.

    ±Kilka godzin wcześniej, kiedy Piesiewicz był wprowadzany do gmachu sądu, czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. - Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – - pytał. Twierdził też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji.

  2. 30.08
    3 akapity zmienione · 7 akapitów dopisanych
    Treść

    ±"Nie czas i miejsce na dyskusje personalne, konieczne jest dobro instytucjonalne. Autonomia nie zakłada bezczynności - musi oznaczać odpowiedzialność" - zaapelował przy tym. Jak wyjaśnił, należy zrobić wszystko, aby zapewnić ciągłość funkcjonalną PKOI, zagwarantować właściwe reprezentowanie Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim oraz chronić interesy i dobro polskich sportowców.PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji. sportowców.

    ±W sobotę Tego samego dnia rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak poinformowała o trzymiesięcznym, tymczasowym areszcie dla Piesiewicza. Wcześniej szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Szef PKOl nie przyznaje się do winy.

    ±Również w W sobotę - już po aresztowaniu Piesiewicza - minister sportu Jakub Rutnicki wezwał "zarząd PKOl do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych i odbudowę zaufania do PKOl-u". Jak nadmienił, "w związku z tą dramatyczną sytuacją musimy zrobić wszystko, aby wspólnie z całym środowiskiem sportowym odbudować wizerunek PKOl-u".

    +ZOBACZ: Tusk kontra Duda. Pokazali zdjęcia z Piesiewiczem i Putinem

    +ZOBACZ: Piesiewicz w areszcie. Członek zarządu PKOl ujawnia kulisy obrad. "Przerywano mi, byłem obrażany"

    +ZOBACZ: "Zobaczymy, kto jest winny". Pierwsze słowa Piesiewicza po zatrzymaniu

    +PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji.

    +ZOBACZ: Politolog po zatrzymaniu Piesiewicza. "Działania trudne do wytłumaczenia"

    +Kilka godzin wcześniej, kiedy Piesiewicz był wprowadzany do gmachu sądu, czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. - Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał. Twierdził też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji.

    +W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że Piesiewicz miał dostać od prezesa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

  3. 30.08
    2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±W sobotę rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak poinformowała o trzymiesięcznym, tymczasowym areszcie dla Radosława Piesiewicza. Wcześniej szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.

    ±Również w sobotę minister sportu Jakub Rutnicki wezwał "zarząd PKOl do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych i odbudowę zaufania do PKOl-u". Jak nadmienił, "w związku z tą dramatyczną sytuacją musimy zrobić wszystko, aby wspólnie z całym środowiskiem sportowym odbudować wizerunek PKOl-u".

    +"Jednocześnie, co podkreśla MKOI, należy zachować pełne poszanowanie dla zasady domniemania niewinności. Odpowiedzialność karną może rozstrzygać wyłącznie właściwy wymiar sprawiedliwości" - napisał Chamera, odnosząc się do sprawy aresztowanego Radosława Piesiewicza. "Moim zdaniem obecna sytuacja wymaga stanowczych, ale i przemyślanych decyzji. Nie powinniśmy eskalować konfliktu. Nie powinniśmy również czekać, aż decyzje zostaną podjęte za nas" - dodał.

  4. 30.08
    1 akapit zmieniony · 6 akapitów dopisanych
    Treść

    ±"W ostatnich dniach pozostawałem w bezpośrednim kontakcie z Dyrektorem ds. relacji instytucjonalnych i zarządzania (Head of Institutional Relations and Governance) w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, panem Jerome Poivey, aby poznać stanowisko MKOl oraz możliwe rozwiązania w obecnej sytuacji kryzysowej dotyczącej Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Efekty tych rozmów pozwalam sobie przekazać Państwu poniżej" - napisał Tomasz Chamera w swoim oświadczeniu, liście do "przedstawicieli polskiego ruchu olimpijskiego", cytowanym przez "Przegląd Sportowy".

    +Jak dodał, drugim możliwym scenariuszem jest "decyzja władz PKOI o zawieszeniu lub odwołaniu prezesa". Rozwiązanie takie można by było wdrożyć, jeżeli dobrowolna rezygnacja Piesiewicza nie nastąpi.

    +"W tym wariancie odpowiedzialność za rozwiązanie sytuacji powinna pozostać w pełni po stronie polskiego ruchu olimpijskiego. Jest to szczególnie istotne z punktu widzenia zasady autonomii sportu. To PKOI i jego statutowe organy powinny decydować o własnym funkcjonowaniu, a udział i ewentualne naciski zewnętrznych interesariuszy postawią PKOI i polski sport w złym świetle wobec MKOI" - wyjaśnił Chamera.

    +"Trzecim, zdecydowanie najmniej korzystnym scenariuszem byłoby nie podjęcie żadnego z powyższych działań" - dodał. Jak nadmienił, w tym przypadku "MKOl może zostać zmuszony do zainicjowania działań w ramach swoich procedur, co oznacza ryzyko zawieszenia PKOI w prawach członka MKOI ".

    +Wiceprezes PKOl ds. Współpracy Międzynarodowej zaznaczył przy tym, że z rozmów z MKOl "wynika jednoznacznie, że najoptymalniejszym rozwiązaniem jest doprowadzenie do rozstrzygnięcia sytuacji wewnątrz PKOI, przez jego właściwe organy". Międzynarodowy Komitet Olimpijski ma przy tym oferować "wszelką pomoc merytoryczną w tym zakresie".

    +MKOl ma też uważać, że "autonomia PKOI powinna być chroniona". "Ingerencja zewnętrznych interesariuszy, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych doprowadzi do powstania wątpliwości, a nawet braku zaufania do naszych działań" - wyjaśnił Chamera.

    +"Nie czas i miejsce na dyskusje personalne, konieczne jest dobro instytucjonalne. Autonomia nie zakłada bezczynności - musi oznaczać odpowiedzialność" - zaapelował przy tym. Jak wyjaśnił, należy zrobić wszystko, aby zapewnić ciągłość funkcjonalną PKOI, zagwarantować właściwe reprezentowanie Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim oraz chronić interesy i dobro polskich sportowców.PKOl ma zależeć również na tym, aby ograniczyć negatywne konsekwencje wizerunkowe, utrzymać dobre relacje z MKOI i międzynarodowymi organizacjami sportowymi i uniknąć sytuacji, w której kryzys personalny doprowadzi do kryzysu całej organizacji.