Treść
± W sprawę zaangażowali się dyplomaci i, i – jak słyszymy dziś w Ukrainie, Ukrainie – obiecano, że zakład zostanie wybudowany do końca.
± „Szanowny Panie Rzeczniku, Rzeczniku. Jest w języku polskim powiedzenie, które bardzo lubię: »Co ma piernik do wiatraka?«. Zanim zacznie Pan komentować sprawę polskiej firmy we Lwowie, radziłbym choć trochę zapoznać się z jej istotą. A na początek proszę uprzejmie udostępnić to »ustalenie międzynarodowego arbitrażu«, o którym Pan mówi” — – odpowiedział z kolei mer Lwowa Sadowy.
± Jak pisze Jadczak, za każdym razem spółka próbowała uczynić spółkę-matkę, czyli Control Process, podwykonawcą prac. Po co? Bo gdyby miasto nie odebrało inwestycji, podwykonawca – który ma czystą kartę i jest zupełnie nowym podmiotem, mógłby pozwać miejską spółkę o zapłatę. Wszystkie wspomniane wyżej spółki z „Control Process” w tytule mają podobny skład zarządu – ojca Mariana, Mariana i dwóch synów Tomasza i Wojciecha W.
± 31 lipca, po czterech dniach od wysłania pytań, ponowiliśmy zapytanie pytania do firmy Control Process, prosząc o odpowiedź. Od Moniki Jurkiewicz, asystentki zarządu, otrzymaliśmy jednozdaniową odpowiedź o treści: „Mail został wysłany do osób zajmujących się tym tematem. Osoby te na chwilę obecną przebywają na urlopie”.
± Pytania zadaliśmy ponownie 5 i 25 sierpnia. Odpowiedź Odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Firma Control Process nabrała wody w usta.
± 9. Bardzo proszę o wykaz/listę podpisanych umów CP/wygranych przetargów na realizację projektów od 2016 roku.” roku”.