← Strata dziecka w 22. tygodniu ciąży
Fakt · zmienił nagłówek po publikacji · www.fakt.pl ↗

Straciła córkę w 22. tygodniu ciąży. "Takich dzieci nie ratujemy" - usłyszała

Straciła córkę w 22. tygodniu ciąży. "Takich dzieci nie ratujemy"

1 zmiana po publikacji w ciągu 20 min: nagłówek raz, lead raz, 1 akapit zmieniony.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 31.08 o 07:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

31.08 07:21 31.08 07:41
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 31.08
    nagłówek · lead · 1 akapit zmieniony
    Nagłówek

    Straciła córkę w 22. tygodniu ciąży. "Takich dzieci nie ratujemy" - usłyszała

    Lead

    Poznali – Skazali ją na śmierć, nie ratowali – tak zaczyna swoją dramatyczną historię pani Joanna, która reporterowi "Faktu" opowiedziała, jak straciła córkę, będąc w 22 tygodniu ciąży. Kobieta ma żal do lekarza, który według jej relacji, miał odmówić ratowania noworodka. Szpital nie dopatrzył się siedem lat temu, jadąc tramwajem błędu w Bydgoszczy (woj. kujawsko-pomorskie). Nie wiedzieli jeszcze wtedy, że pójdą ramię w ramię postępowaniu medyka, jednak sprawa śmierci Lilianny jest na wniosek rodziców badana przez życie. Pani Joanna i jej partner Michał bardzo by chcieli opowiedzieć o swoim szczęściu, ale mówią o tym, jak ich świat runął. Stracili dziecko, a okoliczności dramatu bada prokuratura. prokuraturę.

    Treść

    ±Po pogrzebie pani Joanna i jej partner napisali skargę do szpitala i zgłosili sprawę do prokuratury. "Fakt" również zadał pytania placówce. Otrzymaliśmy odpowiedź. — Mamy "Mamy świadomość, że sytuacja związana z utratą ciąży była dla Pacjentki trudnym i bolesnym doświadczeniem. Na podstawie analizy dokumentacji medycznej oraz wyjaśnień złożonych przez lekarza, nie stwierdziliśmy niewłaściwego postępowania związanego z udzielaniem świadczeń zdrowotnych. Podczas wizyty 16 listopada 2025 r. w Ginekologiczno-Położniczej Izbie Przyjęć lekarz dyżurny przeprowadził niezbędne badania oraz ocenę stanu zdrowia w oparciu o zgłaszane tego dnia objawy. W odpowiedzi na złożoną skargę szczegółowe stanowisko Szpitala w tej sprawie zostało przekazane Pacjentce. Współpracujemy również na bieżąco z Prokuraturą Rejonową Bydgoszcz-Południe, która prowadzi postępowanie dotyczące zdarzenia. Do czasu jego zakończenia nie będziemy udzielać szerszego komentarza komentarza" — napisał Marcin Janczylik, rzecznik prasowy Szpitala Klinicznego Politechniki Bydgoskiej.