±Władze były zaskoczone skalą protestów. Rządzący od końca 1970 r. Edward Gierek zaraz po powrocie ze spędzonego na Krymie urlopu wygłosił transmitowane przez telewizję przemówienie. Zachęcał do zawarcia porozumienia, ale niczego konkretnego nie zaproponował. – Rozumiemy zmęczenie i zniecierpliwienie ludzi pracy kłopotami dnia codziennego, niedostatkami w zaopatrzeniu, kolejkami przed sklepami, wzrostem kosztów utrzymania, nierytmicznością dostaw materiałów i surowców, brakiem postępu w organizacji produkcji i życia zbiorowego. Ale strajki nic tu nie zmieniają na lepsze. Odwrotnie, potęgują trudności w zaopatrzeniu i w produkcji, zakłócają normalne życie społeczeństwa. Musimy się porozumieć i wspólnie znaleźć inne wyjście – apelował I sekretarz Komitetu Centralnego PZPR.
±26 sierpnia prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, który obawiał się interwencji sowieckiej, wezwał na Jasnej Górze, by zaprzestać strajków. Ocenzurowane fragmenty jego homilii pokazała telewizja. „Im sumienniej będziemy pracowali, tym mniej będziemy pożyczali” – ten fragment homilii telewizja powtarzała wielokrotnie. Pominęła zaś takie m.in. stwierdzenia: „Abyśmy jednak mogli wypełniać swoje zadania, niezbędna jest suwerenność narodowa, moralna, społeczna, kulturalna i ekonomiczna. (...). Choć dzisiaj tak jest, że pełnej suwerenności między narodami powiązanymi różnymi układami i blokami nie ma, to jednak są granice dla tych układów, granice odpowiedzialności za własny naród, za jego prawa, a więc i prawo do suwerenności” – mówił prymas Polski.
+Władze były zaskoczone skalą protestów. Rządzący od końca 1970 r. Edward Gierek zaraz po powrocie ze spędzonego na Krymie urlopu wygłosił transmitowane przez telewizję przemówienie. Zachęcał do zawarcia porozumienia, ale niczego konkretnego nie zaproponował.
+26 sierpnia prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, który obawiał się interwencji sowieckiej, wezwał na Jasnej Górze, by zaprzestać strajków. Ocenzurowane fragmenty jego homilii pokazała telewizja. „Im sumienniej będziemy pracowali, tym mniej będziemy pożyczali” – ten fragment homilii telewizja powtarzała wielokrotnie.