±Później, po nawiązaniu formalnej współpracy, płacił mu 15 tys. euro miesięcznie. Formalnie płatnikiem była należąca do szefa Zondycrypto czeska spółka Expofér Servis House, a odbiorcą zarejestrowana przez Chodzińskiego jednoosobowa działalność gospodarcza pod nazwą Astra Astrea Consulting.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±W rozmowie z Onetem Chodziński przekonuje, że
nie popełnił żadnego przestępstwa:spotkanie Krala z Michałem Moskalem zorganizował na prośbę tego pierwszego, który chciał poznać "młodego polityka mającego pojęcie o rynku kryptowalut". Szkopuł w tym, że Moskal kryptowalutami — a konkretnie interesami Zondy — zajął się dopiero po spotkaniu z Kralem.±"Rozmawialiśmy o piłce nożnej. Mówiłem, że znam sponsora Atalanty Bergamo i w ramach tej znajomości mogę zaprosić moich znajomych na mecze tego klubu dzięki dostępowi do biletów z puli sponsorskiej" — przekazał Onetowi Artur Chodziński. Dalej wyjaśnia:
—"Nigdy nie zapraszałem Karola Niechciała na mecz Atalanty do Bergamo. Karol Niechciał stwierdził, że nie jest zainteresowany, a jego szef nie należy do wielkich fanów futbolu, więc również na pewno nie będzie zainteresowany. Żadnych dalszych rozmów na ten temat z nim nie prowadziłem, a do żadnego wspólnego wyjazdu na żaden mecz nie doszło".±Chodziński zarzeka się, że pracując dla Krala, nie
łamałnaruszał prawa. Innego zdania są jednak prokuratorzy, według których to właśnie Chodziński miał być jedną z osób odpowiedzialnych za rozprowadzanie prezesa Zondycrypto w środowisku polskiej prawicy oraz w Pałacu Prezydenckim.