„Mieliśmy pełne prawo rozwiązać umowę z Control Process”. Polsko-ukraiński spór o 40 mln euro
± Lwów. Ołeksandr Jehorow, dyrektor przedsiębiorstwa komunalnego „Zełene Misto”, („Zielone Miasto”) oprowadza OKO.press po niedobudowanym zakładzie terenie budowy niedokończonego zakładu przetwarzania odpadów przy ulicy Płastowej.
± Mógłby pan wyjaśnić bardziej szczegółowo, jak to wyglądało?
± Jednak przedłużoną gwarancję otrzymaliśmy dopiero na dzień przed wygaśnięciem poprzedniej. Po weryfikacji dokumentu okazało się, że jego treść znacznie różni się od treści pierwotnej gwarancji. Bez jakiegokolwiek żadnego uzgodnienia ze zleceniodawcą wprowadzono do tekstu zmiany, w wyniku których gwarancja bezwarunkowa faktycznie przekształciła się w gwarancję warunkową. Bank nie był już zobowiązany do dokonania wypłaty na nasze żądanie, ale mógł wymagać spełnienia dodatkowych warunków.
± W maju 2025 roku był został ogłoszony zwycięzca przetargu, był gotowy wejść na plac budowy i zainstalować zamontować instalację elektryczną. Ponieważ, jak wspomniałem, były zmiany wymogów Państwowej Inspekcji Architektury i Urbanistyki Ukrainy, potrzebowaliśmy podpisu wykonawcy. A wykonawca po prostu ignorował realizację tej umowy i nie podpisywał nam tych dokumentów.
± Polska firma twierdzi, że wybudowała Zakład MBP w 95%, 95 proc., a brakuje tej infrastruktury, którą miało zapewnić miasto.
± To jest ich stanowisko. Możemy pójść na plac budowy, wszystko pani pokażę. Myślę, że nawet gołym okiem widać, że nie ma tam tych 95%. 95 procent. Polska firma zrobiła wszystko, aby wybudować tylko sam budynek zakładu. Zapomnieli jednak, że podpisali umowę typu „Zaprojektuj i zbuduj”, w ramach której ich obowiązkiem było wybudowanie nie tylko jednego budynku, ale całego kompleksu do przetwarzania odpadów komunalnych.
± Z wyjątkiem kilku obiektów, które ma wybudować nasza strona za środki ze środków miasta. Wszystkie pozostałe obiekty, których budowa nie została jeszcze nawet rozpoczęta, są również uwzględnione w ogólnej liczbie. Dlatego te 95% mają 95 proc. ma charakter manipulacyjny.
± W ciągu lata, jesieni zeszłego 2025 roku przedstawiliśmy Control Process wiele uwag. Ale prace nie zostały ukończone ani do 30 czerwca, ani do 30 sierpnia.
± Polska firma miała m.in. obowiązek dostarczyć sprzęt do Zakładu MBP do 30 marca 2025 roku, a według stanu na dziś wszystkie urządzenia nie zostały dostarczone. Chodzi o umowę zawartą bezpośrednio z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, wobec której zgodnie z którą wykonawca miał zakupić sprzęt o wartości 10 mln euro. Dostarczono 90% 90 proc. sprzętu.
± Nadszedł moment, że kiedy zrozumieliśmy, że musimy rozwiązać umowę. Wszystkie ich zobowiązania finansowe zostały uregulowane. My nie uregulowaliśmy jedynie jednego certyfikatu końcowego, którego nie opłacamy – zgodnie z poleceniem inżyniera – ponieważ cały kontrakt został już rozwiązany. Inżynier wydał polecenie, aby dokonać tej płatności w ramach wzajemnych rozliczeń między obiema firmami.
± Powiedział pan, że te szacunki 95% 95 proc. są zmanipulowane. Jak oceniania pan stan wykonanych prac i kto w ogóle powinien to oceniać? Jakie prace nie zostały wykonane?
± Ale czy z kolei polska strona nie uzna taki raport takiego raportu za manipulacyjny? Być może warto zwrócić się do jakiejś międzynarodowej firmy?