Pożar hali produkcyjnej w Skarżysku-Kamiennej. W fabryce należącej do firmy WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, gdzie produkowane są części do dronów - informuje Radio Kielce. dronów, doszło do pożaru. Służby nie wykluczają podpalenia. - W wyjaśnienie tej sprawy włączają się funkcjonariusze służb specjalnych - przekazał Polsat News rzecznik ministra koordynatora służby specjalnych Jacek Dobrzyński. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała, że na miejscu pracuje ABW.
±- Nasze działania trwały około dwóch godzin. Polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu napięcia elektrycznego do budynku. Następnie strażacy ugasili ten pożar. Sprawdzili też kamerą termowizyjną cały obiekt oraz detektorami na obecność substancji niebezpiecznych, których nie stwierdzono pożar - dodał mł. kpt. Maciejczak.
+Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała, że informacja o pożarze najpierw dotarła do Centrum Powiadomienia Ratunkowego. - To zgłoszenie wpłynęło od ochrony zakładów. Po zgłoszeniu natychmiastowo na miejsce udała się straż pożarna. (...) Jej działania polegały przede wszystkim na tym, aby jak najszybciej opanować ogień. Trwały około dwóch godzin - powiedziała w TVN24.
+Wskazała, że po opanowaniu ognia użyto kamery termowizyjnej. - Kontrola nie wykazała substancji chemicznych. Żadna osoba nie ucierpiała w tym zdarzeniu, nie było tam wtedy żadnego pracownika na hali magazynowej - zaznaczyła rzeczniczka MSWiA.
+Podała, że po zakończeniu interwencji straży pożarnej działania rozpoczęła policja. - Z policją pracują funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Te działania są prowadzone po to, aby ustalić przyczyny tego pożaru, czy doszło do niego na skutek np. awarii jakiegoś urządzenia, czy był to jednak akt dywersji - zaznaczyła Gałecka.
+Obecnie trwa zabezpieczanie materiałów, monitoringu i oględziny miejsca. Przekazała również, że do zakończenia działań ciężko jest spekulować, czy był to akt dywersji, czy do pożaru przyczyniły się czynniki techniczne lub zewnętrzne.