Trump atakuje Iran wbrew armii. Bunt w Pentagonie
± W amerykańskiej armii dochodzi do poważnych spięć na tle prowadzenia operacji zbrojnych przeciwko Iranowi. Zgodnie z informacjami dzienników "The Telegraph" oraz "The Washington Post", Post" dowódcy sił lądowych, marynarki wojennej i sił powietrznych zgłosili sprzeciw wobec rozkazów sekretarza obrony Pete'a Hegsetha dotyczących przedłużenia obecności wojskowej w rejonie Bliskiego Wschodu.
± Prezydent Donald Trump poinformował w mediach społecznościowych, że kluczowa dla irańskiego sektora paliwowego wyspa Chark została "zrównana z ziemią". Do wpisu dołączono wygenerowane przez sztuczną inteligencję materiały wideo przedstawiające eksplozje. Brak jednak dowodów potwierdzających uderzenie na ten obiekt, a Biały Dom nie odpowiedział na pytania o komentarz.
± Centralne Dowództwo USA poinformowało natomiast o przeprowadzeniu prewencyjnego ataku na wyrzutnie rakietowe umiejscowione na wyspie Larak. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekazał, że w wyniku tego uderzenia zginęli żołnierze oraz cywile. W reakcji odwrotowej odwetowej IRGC wystrzelił pociski balistyczne na amerykańskie bazy Króla Husejna i Al-Azraq w Jordanii, co według irańskich mediów wywołało poważne zniszczenia w infrastrukturze wojskowej.
± Mimo opublikowanych przez stronę amerykańską komunikatów o zakończeniu rozminowywania Cieśniny cieśniny Ormuz i przywróceniu tam ruchu, transport morski w tym rejonie pozostaje na niskim poziomie.