Morawiecki zachwala "Polskę bez migrantów". W sieci użył nagrania Iranki
Mateusz Morawiecki opublikował w mediach społecznościowych film z polonezem przed PKiN w Warszawie. Nagranie skomentował wpisem wpisem: "nie ma migrantów, nie ma zamieszek". Kłopot jednak Problem w tym, że autorką tej... nagrania użytego...
± Morawiecki opatrzył fragment nagrania komentarzem po angielsku i przekonywał, że Polska jest jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie, a młodzi w centrum Warszawy tańczą poloneza. W tym samym przekazie padło angielsku: "Bezpieczne granice. Skuteczne deportacje. Prawa egzekwowane bez wyjątków". Na zamieszczonym filmie widać też stwierdzenie: napis: "Nie ma migrantów, nie ma zamieszek" oraz zamieszek". Padła też deklaracja, że polityk codziennie walczy, by Polska nie powtórzyła błędów Francji, Niemiec i innych państw zachodnich.
± W rozmowie z TVN24 Sahar opowiadała, że film nagrała w piątek piątek, 21 sierpnia podczas cyklicznej imprezy silent disco przed PKiN. - Ludzie połączyli się w pary i zaczęli tańczyć. Uznałam, że to fajny obrazek i zaczęłam nagrywać. Wiem, jak tańczy się ten taniec, bo kroków nauczyłam się, kiedy pracowałam w przedszkolu i uczyliśmy poloneza dzieci, które opuszczały przedszkole i szły do szkoły - mówiła.
± W poniedziałkowej rozmowie w RMF FM Morawiecki odniósł się do sprawy i tłumaczył, dlaczego tak zadziałał. - Mam takie poczucie, że gdybym nie stosował takiej zasady w swoim życiu, całym życiu zawodowym i tym korporacyjnym, biznesowym i w politycznym, że lepiej prosić o przebaczenie niż o pozwolenie, nie zaszedłbym tutaj, gdzie zaszedłem. Jeżeli został tutaj popełniony błąd, to bardzo przepraszamy - powiedział Mateusz Morawiecki.