← wróć
Interia 1 obserwowana zmiana

"Ja nie mogę, bo rozwalą PKOl". Członek ujawnia kulisy wyboru Piesiewicza

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Wybór Piesiewicza na stanowisko w PKOl
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony zaobserwowano 31.08 14:30 · kopiuj link do tej zmiany

"Ja nie mogę, bo rozwalą PKOl". Członek ujawnia kulisy wyboru Piesiewicza

Treść

± - Później rozmawiałem z nim jeszcze raz i ostrzegałem na zasadzie: "co ty zrobiłeś i tak dalej", ale to nie docierało. "Nie, nie macie racji, to super, hiper, nareszcie są pieniądze" - padało w odpowiedzi. Byliśmy zaatakowani jako ci, którzy krytykowali. Przez właśnie Suprona, Mytnika, czy Nowickiego. Nawet na czerwcowym walnym mówili: "jak śmiecie, jak możecie, takiego prezesa dotąd nie było. Rząd go chciał utopić, chcieli PKOl utopić, a on znalazł pieniądze". Tego typu gadkami nas atakowano. Ja prowadziłem to walne, a oni w wąskiej grupie siedzieli razem i jeden drugiego wypuszczał, nawet krzyczeli do mikrofonu słowami: "jak śmiecie niszczyć takiego człowieka?". Tymczasem nikt go nie chce niszczyć. Niech sobie idzie swoją drogą, tylko niech nie szkodzi. Ważne słowa w "Rozmowie Piaseckiego" wypowiedział dziś Krzysztof Wiłkomirski, prezes Polskiego Związku Judo i prezes członek zarządu PKOl-u.