Warszawa żegna pożegnała bohaterkę Powstania. Trwa pogrzeb Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Nagłówek
- Treść
±Traczyk-Stawską
żegnajążegnali m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.±Około godz. 15.30 uroczystości pogrzebowe
przeniosąprzeniosły się na Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ulicy Młynarskiej. -
13:41–15:10 · 2 dopisania · 6 akapitów, 254 słowa rozwiń
- Treść
+Podczas pożegnalnej mszy hołd Wandzie Traczyk-Stawskiej złożył prezydent Warszawy. W przemówieniu przypominał nie tylko o jej bohaterstwie w czasie powstania, lecz także o godnej podziwu postawie, prezentowanej przez nią niezmiennie przez całe życie.
+- Wstawiała się w każdej słusznej sprawie za tymi, którzy byli prześladowani lub atakowani (…) Upominała się o ich godność (…) Z jednej strony onieśmielała, z drugiej strony ośmielała do działania. Uczyła, a nigdy nie pouczała - mówił Trzaskowski.
+Prezydent stolicy podkreślił również wagę kultywowania pamięci o zmarłej, aby przetrwała przez kolejne pokolenia. - To jest też nasze zobowiązanie, które będziemy wypełniać wobec pani Wandy, wobec wszystkich powstańców, wobec wszystkich naszych bohaterów. To jest nasze zadanie - deklarował Trzaskowski.
+W czasie uroczystości pogrzebowych głos zabrał także metropolita warszawski abp Adrian Galbas. - Tę wspaniałą kobietę: żołnierza Powstania Warszawskiego (...), sanitariuszkę, strzelca i łączniczkę, jeńca niemieckiego obozu, a potem psychologa, opiekuna ludzi zgnębionych, zwłaszcza ludzi z niepełnosprawnościami, opiekuna zmarłych, zwłaszcza na cmentarzu na Woli, aktywistkę, autorytet moralny - tę osobę kochała nie tylko najbliższa rodzina. Kochała ją Warszawa i Polska, kochały ją tłumy - dodawała odwagi, nie zwalniała tempa do końca życia - wskazywał duchowny.
- Treść
+Na początku stanu wojennego wspierała działaczy "Solidarności". W jej domu ukrywał się Zbigniew Janas, a bywali u niej także Helena Łuczywo oraz Henryk Wujec.
+Była także aktywnie zaangażowana w obronę demokracji. W wywiadzie z Michałem Wójcikiem podkreśliła, że "działanie ma być dobre dla konkretnego człowieka. Nie dla Polski, Boga, czy w imię Boga". - Polska to ludzie, a nie plakaty z pięknymi hasłami - mówiła w rozmowie.