Gibała w opałach. Start w wyborach pod znakiem zapytania?
Kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi w Krakowie rozpędza się. Jak ustaliło Zero.pl, nawet dwie trzecie podpisów pod kandydaturą Łukasza Gibały (Kraków dla Mieszkańców) mogły zostać odrzucone. Sztab radnego przyznaje, że coś jest na rzeczy i wkrótce uda się do miejskiej komisji wyborczej. Jeśli faktycznie okaże się, że podpisy były źle złożone to Gibale zostanie kilkadziesiąt godzin na dostarczenie nowych podpisów. Lider Krakowa dla Mieszkańców już po naszej publikacji potwierdził doniesienia. „Zostały nam dni, by zebrać brakujące podpisy, każdy ze słowem Kraków w adresie” – napisał w sieci.
± Sztab lidera Krakowa dla Mieszkańców przyznaje, że „coś jest na rzeczy”. Po Przed godz. 15 jeden z jego przedstawicieli uda udał się do miejskiej komisji wyborczej, aby potwierdzić doniesienia i przejrzeć złożone w ubiegłym tygodniu podpisy.
− Kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi w Krakowie rozpędza się. Jak ustaliło Zero.pl, nawet dwie trzecie podpisów pod kandydaturą Łukasza Gibały (Kraków dla Mieszkańców) mogły zostać odrzucone. Sztab radnego przyznaje, że coś jest na rzeczy i wkrótce uda się do miejskiej komisji wyborczej. Jeśli faktycznie okaże się, że podpisy były źle złożone to Gibale zostanie kilkadziesiąt godzin na dostarczenie nowych podpisów.
+ Kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi w Krakowie rozpędza się. Jak ustaliło Zero.pl, nawet dwie trzecie podpisów pod kandydaturą Łukasza Gibały mogły zostać odrzucone. Lider Krakowa dla Mieszkańców już po naszej publikacji potwierdził doniesienia. „Zostały nam dni, by zebrać brakujące podpisy, każdy ze słowem Kraków w adresie” – napisał w sieci.
+ Głos w sieci zabrał także sam zainteresowany informując, że Komisja Wyborcza odrzuci z powodów formalnych sporą część zebranych przez sztab podpisów.
+ „Od razu muszę przeciąć spekulacje: nie chodzi o to, że podpisy były fałszowane, czy podpisywali się ludzie, których nie ma w krakowskim spisie wyborców. Przez zwykły ludzki błąd na karcie nie wydrukowano słowa Kraków. I jeżeli osoba, która podpisywała się na liście, nie dopisała do swojego adresu tego słowa, Komisja odrzucała taki podpis” – poinformował Łukasz Gibała.
+ Samorządowiec wyraził żal, że rozwiązanie umożliwiające zbieranie podpisów przez mObywatela nie zostało udostępnione do krakowskich wyborów, choć – według niego – podobno jest gotowe.
+ „Nie byłoby wtedy problemu odrzucania prawdziwych podpisów. Dopóki jednak nie uda się nam zmienić przepisów, które są absurdalne (do sprawdzenia list wyborców wystarcza przecież PESEL), musimy się tym przepisom podporządkować” – przekonywał w sieci.
+ „Zostały nam dni, by zebrać brakujące podpisy, każdy ze słowem Kraków w adresie. Prosimy wszystkich, którzy już się podpisali, i nie są pewni, czy napisali „raków, by zrobili to ponownie. Mamy szanse na to, żeby nasze miasto – o którym dobrze wiemy, jak się nazywa – zmienić na lepsze. Nie zmarnujmy tej szansy” zaapelował.