Austriacki przewodnik górski ze Styrii, który miał zaatakować turystę z Polski podczas wejścia na Großglockner, został wykluczony ze swojego stowarzyszenia i zrezygnował z zrzekł się licencji. Sprawą zajmuje się też... też policja w...
±W poniedziałek Styriańskie styriańskie Stowarzyszenie Przewodników Górskich potwierdziło, że mężczyzna nie jest już jego członkiem. Komisja dyscyplinarna organizacji nalegała, by zrezygnował z licencji przewodnika górskiego. Teraz kraj związkowy Styria ma jeszcze formalnie potwierdzić zrzeczenie się uprawnień.