← Zbiórka podpisów pod referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Połowa drogi do referendum, połowa podpisów. Inicjatorzy zbiórki podpisów przeciw Trzaskowskiemu liczą na "geometryczny przyrost"

2 zmiany po publikacji w ciągu 50 min: 2 akapity zmienione, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 31.08 o 14:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

31.08 14:05 02.09 11:05
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Od początku akcji w Warszawie komentarze zwracają uwagę, że nawet jeśli uda się zebrać podpisy, to sam wynik referendum wydaje się wątpliwy. Bo Rafał Trzaskowski Trzaskowski, mimo porażki w wyborach prezydenckich prezydenckich, w Warszawie cieszy się dużym poparciem, zresztą ostatnie wybory wygrał w I turze. Ale sami organizatorzy mówią, że tu nic nie jest przesądzone.

    ±Ale KO wątpi w taki scenariusz. -Nie - Nie czuje w Warszawiakach i Warszawiankach emocji do odwołania Rafała Trzaskowskiego - podkreśla Dorota Łoboda posłanka klubu KO, wcześniej warszawska radna. Jej zdaniem z uwagi na dużą liczbę nieważnych podpisów organizatorzy muszą mieć dużą "górkę". - Muszą zebrać 132 tysiące ważnych podpisów, co oznacza, że faktycznie muszą zebrać co najmniej 170 tys. podpisów. Trzeba mieć co najmniej 30 proc. górki, bo podpisujący mylą się np. w numerze PESEL lub podpisują się pod wnioskiem mimo, że nie ma ich w Warszawie w spisie wyborców. Dlatego oceniam, że nie zbiorą tych podpisów, choć oczywiście cuda się zdarzają - zauważa Łoboda.

  2. 14:10–14:40 · dopisanie · 1 akapit, 104 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Ale KO wątpi w taki scenariusz. -Nie czuje w Warszawiakach i Warszawiankach emocji do odwołania Rafała Trzaskowskiego - podkreśla Dorota Łoboda posłanka klubu KO, wcześniej warszawska radna. Jej zdaniem z uwagi na dużą liczbę nieważnych podpisów organizatorzy muszą mieć dużą "górkę". - Muszą zebrać 132 tysiące ważnych podpisów, co oznacza, że faktycznie muszą zebrać co najmniej 170 tys. podpisów. Trzeba mieć co najmniej 30 proc. górki, bo podpisujący mylą się np. w numerze PESEL lub podpisują się pod wnioskiem mimo, że nie ma ich w Warszawie w spisie wyborców. Dlatego oceniam, że nie zbiorą tych podpisów, choć oczywiście cuda się zdarzają - zauważa Łoboda.