Rosyjski samolot przechwycony nad Bałtykiem. "30 km od Łeby"
"Rosja po raz kolejny testowała nasze systemy odstraszania i obrony powietrznej. Przed południem, Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot Ił-20 nad Bałtykiem, 30 km na północ od Łeby nasze myśliwce przechwyciły Łeby. Kosiniak-Kamysz: Nie naruszono polskiej przestrzeni powietrznej.
± O incydencie poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz w mediach społecznościowych. "Rosja po raz kolejny testowała nasze systemy odstraszania i obrony powietrznej" - napisał w mediach społecznościowych. przekazał za pośrednictwem platformy X.
+ Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało następnie, że "liczba przechwyceń rosyjskich samolotów wzdłuż wschodniej flanki NATO wzrosła o ponad 250 proc.".
+ Nad Bałtykiem pojawiają się zarówno rosyjskie samoloty zwiadowcze, jak i bojowe. Maszyny latają z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu. Ze względu na to niemożliwa staje się ich zdalna identyfikacja, a praca organów kontroli ruchu lotniczego jest utrudniona.
+ W połowie lipca, gdy o przechwyceniu rosyjskich jednostek informowano trzy dni z rzędu, procedurę realizowaną w takiej sytuacji przez polskie myśliwce tłumaczyło DORSZ.
+ "Tego rodzaju przechwycenia stanowią standardowy element systemu bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej. Ich celem jest identyfikacja oraz kontrola obiektów niespełniających międzynarodowych procedur lotniczych. Działania te pozwalają na bieżącą ocenę sytuacji i utrzymanie bezpieczeństwa w przestrzeni powietrznej" - wskazywano we wpisie zamieszczonym na X.