Incydent nad Bałtykiem. Polska przechwyciła rosyjski samolot
± Do zdarzenia doszło w poniedziałek (31 sierpnia) przed południem. "Rosja po raz kolejny testowała nasze systemy odstraszania i obrony powietrznej [...]. 30 km na północ od Łeby nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni nad Bałtykiem" powietrznej" — przekazał napisał kilka godzin później wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
− Ten artykuł to informacja pilna. Jest w trakcie aktualizacji. Wkrótce napiszemy więcej na temat tego wydarzenia.
+ "30 km na północ od Łeby nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni nad Bałtykiem" — przekazał w mediach społecznościowych.
+ Po serii incydentów z udziałem rosyjskich samolotów rozpoznawczych w lipcu i na początku sierpnia tego roku gen. Tomasz Drewniak w rozmowie z "Faktem" wyjaśnił, że celem Rosji jest zbieranie informacji o sposobie reagowania strony polskiej, ale też prowokowanie i wywoływanie niepokoju wśród obywateli.
+ — Samolot bez tzw. flight planu, bez korespondencji, bez transpondera stanowi realne zagrożenie — dlatego trzeba wysyłać samoloty, które będą go prowadziły i zapewnią bezpieczeństwo zarówno jemu, jak i innym użytkownikom
+ Po co Putin mówił to o Polsce? "Wywołanie politycznej przepychanki"
+ "Putin mógłby odciąć Estonię, a Trump mógłby nic z tym nie zrobić"
+ Prezydent Finlandii ocenił ryzyko wojny z Rosją