Ostatnie pożegnanie Wandy Traczyk-Stawskiej. „Kochały ją tłumy”
+ „Ufam, że hołd, który składamy jej dzisiaj razem, jako polska wspólnota narodowa, będzie zapowiedzią uleczenia ran podziału” – napisał prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do uczestników poniedziałkowych uroczystości pogrzebowych Wandy Traczyk-Stawskiej, bohaterki Powstania Warszawskiego.
+ „Oddaję cześć pamięci mężnej harcerki Szarych Szeregów, żołnierza Armii Krajowej, w której szeregach walczyła pod pseudonimami Atma i Pączek. Rannej w boju i odznaczonej Krzyżem Walecznych. Bohaterki, która w Powstaniu Warszawskim z bronią w ręku biła się o wyzwolenie naszej stolicy z rąk okrutnych niemieckich okupantów. Po gehennie niewoli w stalagach i zakończeniu wojny, podobnie jak wielu jej kolegów, chciała poświęcić się pracy, która wyrażałaby przenikającego ją ducha służby i pragnienie uczynienia świata lepszym” – napisał prezydent.
+ – Uczyła, a nigdy nie pouczała – powiedział podczas mszy pogrzebowej Wandy Traczyk-Stawskiej prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski. Żegnając bohaterkę Powstania Warszawskiego, podkreślił, że nigdy niczego nie żądała, ale prosiła w taki sposób, że nie można było jej odmówić.
+ – Prosiła nie dla siebie, tylko zawsze w jakiejś sprawie – dodał.
+ – Dla pani Wandy najważniejsza była służba. Służba dla swoich kolegów i koleżanek, służba dla nas wszystkich, służba naszemu miastu, naszej ojczyźnie – zaznaczył.