Po nitce do kłębka. Legniccy policjanci dopadli podpalaczy aut
Trzy spalone samochody, uszkodzona elewacja budynku i straty szacowane na ponad 300 tysięcy złotych tys. zł - to bilans serii podpaleń na jednej z ulic w Legnicy. Policjanci wraz z prokuraturą rozbili szajkę... szajkę odpowiedzialną za...
± Śledczy od początku zakładali, że kluczowe będzie precyzyjne odtworzenie przebiegu zdarzeń i dotarcie do wszystkich osób mogących mieć związek z podpaleniami. Policjanci przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i materiał dowodowy, a także analizowali nagrania z kamer monitoringu oraz informacje zbierane w toku czynności.
± Śledztwo miało charakter wielowątkowy. Funkcjonariusze weryfikowali kolejne tropy, łącząc ustalenia z miejsca zdarzeń z materiałem z monitoringu i działaniami operacyjnymi. Takie podejście pozwoliło najpierw wskazać osoby podejrzewane o bezpośrednie podpalenia, a następnie dojść dotrzeć do mężczyzny, który według ustaleń śledczych miał zlecić spalenie aut.