−Oprócz przyszłości PKOl poruszymy też temat dopingu w międzynarodowym sporcie. Czy jest za mało wykrywanych takich spraw? Czy metody tropienia zakazanych substancji nadążają za rynkiem produkcji? Które dyscypliny sportu są wciąż narażone na próby obejścia przepisów?
−Porozmawiamy też o powrocie rosyjskich sportowców na igrzyska olimpijskie. Jakie badania antydopingowe będą musieli przejść? Czy na zawodach będą występować pod własną flagą i hymnem?
−Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy tuż po godz. 7:00 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, do aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!
+Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące w związku z głośnym śledztwem dotyczącym upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Działacz usłyszał zarzuty płatnej protekcji i działania na szkodę wierzycieli.
+Głos w tej sprawie zabrał prezydent Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) Witold Bańka, zwracając uwagę, że Polska może na razie porzucić plany organizacji igrzysk olimpijskich. Taki pomysł padał jeszcze kilka lat temu. Ja bym spojrzał na ten problem bardziej globalnie. Słyszę od przedstawicieli państwa polskiego (…), że mamy ambicje olimpijskie, że Polska zasługuje na to, aby w przyszłości gościć najważniejszą imprezę sportową na świecie. Wypadałoby powiedzieć: zapomnijmy o tym na najbliższe lata - mówił szef WADA.
+Dodał, że Polska cierpi wizerunkowo na sprawie Radosława Piesiewicza. Nikt poważny z MKOl nie siądzie z nami do rozmowy, nie będzie spoglądał na Polskę poważnie i traktował nas serio, jeśli my nie potrafimy uporządkować sobie własnego podwórka w teoretycznie - wydawałoby się - prostych sprawach - grzmiał były minister sportu i turystyki w rządzie Beaty Szydło.
+Pytany przez dziennikarza RMF FM Piotra Salaka, czy MKOl może grozić wykluczeniem polskich sportowców z igrzysk olimpijskich, jeśli Radosław Piesiewicz nie zostanie pozbawiony stanowiska, nasz gość stwierdził, że MKOl nie działa w pośpiechu.
+MKOl szanuje autonomie wyboru kierownictwa komitetów olimpijskich. To nie jest instytucja, która działa w sposób rychliwy, nagły, nie daje czasu na naprawę sytuacji. (…) Nikt tam nie będzie podejmował takich decyzji pod wpływem emocji czy mediów - argumentował.
+Według gościa Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24 dwie rzeczy są pewne - polskie środowisko olimpijskie musi się oczyścić, a MKOl uważnie przygląda się całej sytuacji.
+Wkrótce pojawi się pełne omówienie rozmowy.