±Kubkowski przyznał również, że podczas swojej morderczej próby przeżył dwa poważne kryzysy. Pierwszy dopadł go drugiej nocy, gdy zmagał się z omamami wzrokowymi i dźwiękowymi. Dużym problemem była również wyjątkowo zimna woda, przez którą przez długi czas nie mógł opanować drżenia. Drugi trudny moment nastąpił na ostatnich 10 km. Pamiętając, że rok wcześniej stracił świadomość 11 km przed brzegiem, obawiał się powtórki, zwłaszcza gdy na spokojnej dotąd wodzie nagle pojawił się wir.
+Drugi trudny moment nastąpił na ostatnich 10 km. Pamiętając, że rok wcześniej stracił świadomość 11 km przed brzegiem, obawiał się powtórki, zwłaszcza gdy na spokojnej dotąd wodzie nagle pojawił się wir.
+Następnie, w rozmowie opublikowanej w mediach społecznościowych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 PUM w Szczecinie, gdzie aktualnie przebywa, opowiedział o swoim stanie zdrowia.