Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Prokuratura wszczyna śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. W wyniku tragedii zginęło 12 osób.
± W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych poinformowano, podkreślono, że prokuratorzy i policjanci wykonują już czynności w kraju.
+ Do zdarzenia we wpisie na platformie X odniósł się minister sprawiedliwości, który przekazał kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. Potwierdził, że działania w sprawie podjęła polska prokuratura. "Prokuratura działa — podejmujemy natychmiastowe czynności w celu pełnego wyjaśnienia przyczyn i przebiegu tej tragedii" — napisał Waldemar Żurek. "Pozostajemy w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi" — dodał.
+ Z informacji przekazanych przez węgierską policję wynika, że wypadek miał miejsce ok. godz. 1.00 w nocy z 15 na 16 sierpnia. Wstępne ustalenia służb sugerują, że kierowca prawdopodobnie zasnął.
+ W autobusie znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców — podają węgierskie służby. Na miejsce zdarzenia wysłano cywilne dźwigi, aby przesunąć autobus. Do czasu przybycia strażaków, za pomocą wciągarki, podnieśli tylną oś autobusu na tyle, aby wyciągnąć osoby znajdujące się pod spodem.
+ Autobus jechał autostradą M3 w kierunku miejscowości Nyiregyhazy. Wypadek miał miejsce pomiędzy miejscowościami Mezokeresztes i Emod. Odcinek drogi, na którym autobus się przewrócił, został zamknięty na czas prowadzenia czynności przez służby. Ruch jest kierowany objazdem w Mezokeresztes, a powrót na autostradę jest możliwy w Emod.