← Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
WP · zmienił nagłówek po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Wypadek autokaru. Sołtys wsi Siedliska mówi o czarnym dniu

Wypadek autokaru. Sołtys wsi Siedliska mówi o "czarnym dniu"

4 zmiany po publikacji w ciągu 50 min: nagłówek raz, lead raz, 7 akapitów zmienionych, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 16.08 o 14:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

16.08 14:40 16.08 23:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Jak podaje Polsat News, część bliskich nadal próbuje nawiązać łączność kontakt z pasażerami. - Nie wszyscy jeszcze skontaktowali się z rodzinami, bo na przykład część mogła trafić do szpitali i nie mogła wziąć ze sobą telefonu, więc rodziny cały czas próbują się kontaktować - relacjonowała reporterka stacji Aleksandra Dunajska-Minkiewicz Dunajska-Minkiewicz.

    ±- Wszystkie te osoby znałem osobiście, udzielały się społecznie, otwarte zawsze były, także to tym bardziej jest to przykre. Na pewno jest to duży szok i taki czarny dzień w historii Siedlisk, których kilka lat temu 600-lecie obchodziliśmy, a teraz no niestety taka tragedia. Wczoraj jeszcze świętowaliśmy dożynki parafialne, dzisiaj z wiadomych względów dożynki gminne są odwołane - mówił w Polsat News sołtys Siedlisk.

  2. Treść

    ±- Wszystkie te osoby znałem osobiście, udzielały się społecznie, otwarte zawsze były, także to tym bardziej jest to przykre. Na pewno jest to duży szok i taki czarny dzień w historii Siedlisk, których kilka lat temu 600-lecie obchodzimy, obchodziliśmy, a teraz no niestety taka tragedia. Wczoraj jeszcze świętowaliśmy dożynki parafialne, dzisiaj z wiadomych względów dożynki gminne są odwołane - mówił w Polsat News sołtys Siedlisk.

  3. 16.08
    nagłówek · 1 akapit dopisany
    Nagłówek

    Wypadek autokaru. Sołtys wsi Siedliska mówi o czarnym dniu "czarnym dniu"

    Treść

    +- Wszystkie te osoby znałem osobiście, udzielały się społecznie, otwarte zawsze były, także to tym bardziej jest to przykre. Na pewno jest to duży szok i taki czarny dzień w historii Siedlisk, których kilka lat temu 600-lecie obchodzimy, a teraz no niestety taka tragedia. Wczoraj jeszcze świętowaliśmy dożynki parafialne, dzisiaj z wiadomych względów dożynki gminne są odwołane - mówił w Polsat News sołtys Siedlisk.

  4. 16.08
    lead · 4 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Lead

    Wśród ofiar nocnego wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a 10 odniosło rany, jest czworo mieszkańców wsi Siedliska. Do tej tragedii odniósł się sołtys tej miejscowości, Wojciech Tatara.

    Treść

    ±Do wypadku doszło ok. godz. 1 w nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej drodze. Jak ustalono, autokarem jechali mieszkańcy Strzyżowa i okolic na Podkarpaciu, wracający przez Węgry z pielgrzymki do Medziugorie Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Informację o pochodzeniu podróżnych potwierdził Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie.

    ±Wojciech Tatara relacjonował też rozmowę z osobą, która jechała autokarem i trafiła do szpitala: szpitala. - Doszło do wypadku w nocy, większość spała wtedy w autokarze. Rozmawiałem z jedną z osób, która tam jest na miejscu i jechała tym autokarem. Mówił, że były to tylko sekundy. Teraz jest w szpitalu, bardzo dobrą opiekę mają, służby się nimi zaopiekowały - przekazał.

    ±Jak podaje Polsat News, część bliskich nadal próbuje nawiązać łączność z pasażerami: pasażerami. - Nie wszyscy jeszcze skontaktowali się z rodzinami, bo na przykład część mogła trafić do szpitali i nie mogła wziąć ze sobą telefonu, więc rodziny cały czas próbują się kontaktować - relacjonowała. relacjonowała reporterka stacji Aleksandra Dunajska-Minkiewicz

    ±Wojciech Tatara potwierdził, że wśród poszkodowanych były dzieci, ale nie doznały poważnych obrażeń. Opowiadał też o sytuacji jednej z rodzin, z którą rozmawiał. - Mężczyzna będzie musiał zostać, a jego żona będzie mogła być może wypuszczona wcześniej. On akurat pojechał z żoną i z dziećmi. Z dziećmi się nic nie stało, małżonka z tego tego, co mi mówił mówił, też jest raczej w porządku. Natomiast on ma tam takie kłopoty, że go raczej nie wypuszczą wypuszczą, będzie musiał niestety tam zostać - mówił.

    +Tatara potwierdził, że wśród poszkodowanych były dzieci, ale nie doznały poważnych obrażeń. Opowiadał też o sytuacji jednej z rodzin, z którą rozmawiał.