Nowe informacje po o wypadku autobusu na Węgrzech. Ruch w sprawie kierowcy
± Wojciech Zajączkowski przekazał na niedzielnej konferencji przed wylotem rządowej delegacji do Budapesztu, że jeden z kierowców autobusu trafił do aresztu na Węgrzech. Mężczyzna został przewieziony na komendę policji w Miszkolcu.
+ Wcześniej pojawiły się doniesienia, że kierowca autobusu mógł zasnąć podczas jazdy. Potwierdzałaby to relacja jednego z poszkodowanych, który opisał, że autobus najpierw zjechał z drogi na pobocze, a dopiero po jakimś czasie wpadł do rowu. Oficjalne przyczyny i okoliczności tragedii ustalać będą węgierskie służby.
+ Redakcja Business Insidera skontaktowała się z firmą, do której należy autokar. — Na ten moment wiemy tylko tyle, że autokar jechał z Medjugorje, kierowało nim dwóch doświadczonych kierowców — podkreślił właściciel firmy "Michael".
+ W niedzielę ok. godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 doszło do wypadku autokaru z polskimi turystami. Według oświadczenia węgierskiej policji autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło w okolicy miejscowości Mezokeresztes.
+ W wypadku polskiego autokaru zginęło 12 osób. 10 pasażerów jest w ciężkim stanie, a 37 odniosło obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki do Medziugorie w Bośni i Hercegowinie.