"Myślałam, że się palimy". Ocalona Polka opisuje koszmar w autokarze
± Kobieta opisała, że pojazd był mocno przechylony. Po uderzeniu leżała głową w dół, ale zdołała się podnieść i zauważyła otwór w dachu. - Koleżanka zawołała więc znalazłam sobie taki zaczep na stopy. A zaparłam się tymi stopami i wyciągnęłam ją. Wszystko spadło w dół. Krzesła powyrywane leżały, przygniatało ludzi. Ludzie leżeli jedni na drugich. Tylko trzeba było się po prostu stamtąd wydostać, niesamowitą akcję wykonał też nasz kierowca, pan Robert, on do samego końca, dopóki nie przyjechały służby pomagał wyciągać ludzi - zrelacjonowała Polka.
− - Ja myślałam, że się palimy, bo w autobusie było pełno pyłu. Nie wiedziałam, co to jest. Okazało się, że to widocznie był ten zebrany od spodu piach - relacjonowała ocalona na antenie stacji TVN24.
+ Kobieta opisała, że pojazd był mocno przechylony. Po uderzeniu leżała głową w dół, ale zdołała się podnieść i zauważyła otwór w dachu.