Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. „Trzeba będzie podjąć decyzję, kto tę sprawę będzie sądził”
+ Węgierscy śledczy przesłuchali w charakterze podejrzanego kierowcę polskiego autokaru, który nie doznał obrażeń w wyniku wypadku. Policja zarządziła zatrzymanie jedynie kierowcy prowadzącego autokar w chwili wypadku, ponieważ z dostępnych obecnie informacji wynika, że drugi kierowca nie przyczynił się do spowodowania (tego zdarzenia) - powiedział PAP rzecznik prokuratury głównej regionu Borsod-Abauj-Zemplen.
+ Organ prowadzący postępowanie przesłuchał kierowcę, który sam nie doznał obrażeń w wypadku, w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego zdarzeniem o charakterze masowym. W następstwie (tego zdarzenia) kilka osób poniosło śmierć. Kierowca nie złożył jeszcze wyjaśnień - poinformował Barko.
+ Rzecznik węgierskiej prokuratury powtórzył, że według wstępnych ustaleń przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy podczas jazdy. W efekcie autokar zjechał z jezdni i przewrócił się do rowu przy autostradzie.
+ Po decyzji o zatrzymaniu postępowanie będzie kontynuowane poprzez dalsze przesłuchania świadków, badania kryminalistyczne oraz uzyskanie opinii biegłych - powiadomił Barko, odpowiadając na pytanie o kolejne działania instytucji prowadzących dochodzenie.
+ Attila Janasoczki, rzecznik prasowy komendy głównej policji Borsod-Abauj-Zemplen, poinformował wcześniej w poniedziałek, że władze planują doprowadzić kierowcę przed sąd we wtorek.