Treść
±- Głowę miałam skierowaną w dół, a wyżej zobaczyłam własne nogi. Rozejrzałam się i zaczęłam wspinać po półce bagażowej. Usłyszałam koleżankę, która wołała o pomoc i cudem ją wyciągnęłam - dodała pani Kasia Katarzyna w rozmowie z gazetą.