← Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Ranni wrócili do Polski po katastrofie. Prosto z lotniska do szpitala

5 zmian po publikacji w ciągu 30 min: lead raz, 6 akapitów zmienionych, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (6 zapisów, pierwszy 17.08 o 20:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

17.08 20:05 17.08 21:35
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±— 16 osób nie wymaga hospitalizacji — potwierdziła wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul podczas konferencji prasowej na lotnisku. — Gdy te osoby, osoby będą wymagały pomocy, hospitalizacji, szpital MSWiA jest przygotowany do tego, aby przyjąć te osoby, przeprowadzić badania i wdrożyć leczenia. leczenie. Szpital jest uprzedzony, że takie przypadki mogą mieć miejsce i takie osoby były priorytetowe przyjęte i leczone — dodała.

    ±Pięć osób samodzielnie wróciło do Polski. — Jesteśmy w kontakcie z osobami, które są hospitalizowane na Węgrzech, Węgrzech. Gdy ich stan pozwoli, te osoby będą transportowane do Polski — dodała. Gotowy jest specjalny samolot na transport chorych, a także śmigłowce. — Będziemy wspierać naszych mieszkańców i udzielać pomocy — przekazała wojewoda.

  2. 17.08
    lead · 3 akapity zmienione
    Lead

    Część Polaków wróciła już do kraju po katastrofie autokaru na Węgrzech. Wysłano po nich specjalny samolot rządowy, który wylądował już na lotnisku w Rzeszowie. Tam pojawiły się też karetki. Jak relacjonuje reporter "Faktu", cztery osoby trafią pięć osób trafi do szpitala.

    Treść

    ±Na lotnisku w Rzeszowie-Jasionce wylądował samolot przewożący pierwszych Polaków rannych w katastrofie autokaru na Węgrzech. Z informacji reportera "Faktu" wynika, że jest to 21 osób. Cztery osoby trafią Pięć osób trafi do szpitala szpitali w Rzeszowie. Ich życiu nic nie zagraża. Na lotnisku pojawiły się już karetki, które mają przetransportować rannych.

    ±— 16 osób nie wymaga hospitalizacji — potwierdziła wojewoda. wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul podczas konferencji prasowej na lotnisku. — Gdy te osoby, będą wymagały pomocy, hospitalizacji, szpital MSWiA jest przygotowany do tego, aby przyjąć te osoby, przeprowadzić badania i wdrożyć leczenia. Szpital jest uprzedzony, że takie przypadki mogą mieć miejsce i takie osoby były priorytetowe przyjęte i leczone — dodała.

    ±Pięć osób samodzielnie wróciło do Polski. — Jesteśmy w kontakcie z osobami, które są hospitalizowane na Węgrzech, Gdy ich stan pozwoli, te osoby będą transportowane do Polski — dodała. Gotowy jest specjalny samolot na transport chorych, a także śmigłowce. — Będziemy wspierać naszych mieszkańców i udzielać pomocy — przekazała wojewoda.

  3. 20:30–20:35 · dopisanie · 2 akapity, 79 słów rozwiń
    1. Treść

      +16 osób nie wymaga hospitalizacji — potwierdziła wojewoda. — Gdy te osoby, będą wymagały pomocy, hospitalizacji, szpital MSWiA jest przygotowany do tego, aby przyjąć te osoby, przeprowadzić badania i wdrożyć leczenia. Szpital jest uprzedzony, że takie przypadki mogą mieć miejsce i takie osoby były priorytetowe przyjęte i leczone — dodała.

      +Pięć osób samodzielnie wróciło do Polski. — Jesteśmy w kontakcie z osobami, które są hospitalizowane na Węgrzech, Gdy ich stan pozwoli, te osoby będą transportowane do Polski — dodała.

  4. Treść

    ±Ranni Polacy opuszczali terminal ze łzami w oczach. Niektórzy poruszali się z wyraźnym trudem, utykając i odczuwając skutki obrażeń. Po pełnych emocji powitaniach bliscy pomagali im dojść do samochodów, wyjść z lotniska, podtrzymując ich pod rękę.

  5. 20:21–20:26 · dopisanie · 1 akapit, 33 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Ranni Polacy opuszczali terminal ze łzami w oczach. Niektórzy poruszali się z wyraźnym trudem, utykając i odczuwając skutki obrażeń. Po pełnych emocji powitaniach bliscy pomagali im dojść do samochodów, podtrzymując ich pod rękę.