Według doniesień stacji Polsat News, zapadła Zapadła decyzja sądu o zastosowaniu 30-dniowego środka zapobiegawczego wobec w sprawie mężczyzny kierującego pojazdem. Autokarem podróżowali polscy wierni, którzy znajdowali prowadzącego polski autokar, który rozbił się w drodze powrotnej z sanktuarium w Medziugorie. To dramatyczne w skutkach zdarzenie na terytorium Węgier pochłonęło życie węgierskiej autostradzie M3. W katastrofie zginęło 12 osób. Śledczy wiedzą już, co mogło być przyczyną tragedii.
−Ten artykuł to informacja pilna. Jest w trakcie aktualizacji. Wkrótce napiszemy więcej na temat tego wydarzenia.
+Mężczyzna usłyszał poważne zarzuty w związku ze śmiercią pielgrzymów wracających z Medziugorie. Zatrzymany stanął przed prokuratorem, ale przyjął określoną taktykę.
+Sąd rejonowy w Miszkolcu zdecydował o aresztowaniu na miesiąc kierowcy polskiego autokaru. Jak przekazał we wtorek agencji PAP Tamas Barko, rzecznik prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen, decyzję podjęto na wniosek śledczych.
+Mężczyzna usłyszał zarzut zaniedbania, a podczas przesłuchania nie złożył szczegółowych wyjaśnień.
+Węgierska prokuratura precyzyjnie zrekonstruowała przebieg zdarzenia. "Kierowca nie był w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie pojazdu; zasnął z powodu zmęczenia, w wyniku czego autobus zjechał z jezdni w prawo przez pas awaryjny, a następnie przewrócił się na bok na skarpie przy autostradzie" – przekazano w oświadczeniu.
+W nocnej katastrofie zginęło 12 dorosłych mieszkańców Podkarpacia.
+Węgierskie służby kontynuują procedury po nocnej katastrofie z 15 na 16 sierpnia. Rzecznik policji w regionie Borsod-Abauj-Zemplen Attila Janasoczki przekazał PAP, że sekcje zwłok ofiar wypadku powinny zakończyć się w piątek, 21 sierpnia.
+— Przewiduje się, że sekcje zwłok ofiar zostaną zakończone 21 sierpnia, po czym możliwe będzie ich przekazanie polskim władzom — zaznaczył oficer.
+Tymczasem część poszkodowanych jest już w kraju. W poniedziałek na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z 21 pasażerami. Pięciu rannych trafiło pod opiekę lekarzy z polskich szpitali, pozostali wrócili do domów. Na Węgrzech nadal przebywa 10 osób w bardzo ciężkim stanie.